W skrócie
- Ekonomiści Citi szacują, że Polska może zaoszczędzić co najmniej 48 mld zł dzięki niskooprocentowanym pożyczkom na obronność z programu SAFE.
- Wokół programu SAFE trwa spór polityczny — opozycja i otoczenie prezydenta mają wątpliwości, rząd odpiera zarzuty.
- Plany rządowe sugerują, że przynajmniej 80 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm, co eksperci wskazują jako dodatkową korzyść.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Program SAFE (Security Action for Europe), przyjęty w maju ubiegłego roku, ma pomóc krajom członkowskim UE zwiększyć wydatki na obronność. Opiewa łącznie na 150 mld euro, sfinansowane z pożyczek zaciągniętych przez UE na rynkach. Polska jest największym beneficjentem programu SAFE: z całkowitej puli ma otrzymać 43,7 mld euro.
Miliardowe oszczędności dzięki SAFE. Ekonomiści o korzystnych warunkach finansowych
"Główna zaleta SAFE to jego korzystne warunki finansowe" - piszą ekonomiści Citi w raporcie". Koszt pożyczek SAFE będzie zbliżony do kosztu, po jakim Komisja Europejska pożycza środki na rynkach finansowych, co w przypadku dziesięcioletnich obligacji oznacza różnicę niemal 60 punktów bazowych poniżej oprocentowania polskich obligacji w tej samej walucie. Według naszych zgrubnych szacunków oznacza to w horyzoncie obowiązywania pożyczki SAFE oszczędności dla Polski rzędu przynajmniej 48 mld zł".
"W rzeczywistości oszczędności mogą być większe - gdyby Polska chciała pożyczyć na rynku niemal 44 mld euro, koszty zapewne wzrosłyby w stosunku do obecnej sytuacji. W sumie sam fakt, że finansowanie z SAFE pozwala Polsce uniknąć konieczności emisji obligacji na rynkach finansowych, jest bardzo dużą zaletą z punktu widzenia stabilności rynkowej oraz postrzegania Polski przez inwestorów. Dodatkowo, jest to pożyczka na 45 lat, przy czym przez pierwszą dekadę nie ma konieczności spłaty kapitału" - dodali eksperci.
W piątek Sejm uchwalił ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE. Umożliwi ona powołanie specjalnego, zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu.
Program SAFE - co zakłada?
Celem SAFE jest jak najszybsze wzmocnienie obronności państw UE poprzez zakupy sprzętu, przede wszystkim w europejskim przemyśle. Instrument zaprojektowany jest tak, by finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku.
"SAFE to program pożyczkowy, a nie grantowy" - zauważają ekonomiści Citi. "Oznacza to, że w przyszłości Polska będzie musiała spłacać te pożyczki. Fundamentalnie nie różni się to jednak od innych programów, z których Polska już od pewnego czasu korzysta - na przykład od pożyczek z KPO".
"Co więcej, ze względu na brak planów podniesienia podatków na cele zbrojeniowe, w przypadku rezygnacji z SAFE wydatki związane z obronnością i tak byłyby finansowane z pożyczek, tylko zapewne na mniej korzystnych warunkach" - dodają.
Opozycja i rząd kłócą się o SAFE
Ekonomiści Citi wskazują też, że w dyskusjach na temat programu SAFE często pojawiają się obawy o możliwość wstrzymania płatności lub zablokowania dostępu do SAFE przez Komisję Europejską, jednak - zdaniem ekonomistów - takie ryzyko wydaje się niewielkie, ponieważ płatności mają nastąpić bardzo szybko.
"Po pierwsze, już na wiosnę Polska powinna dostać prefinansowanie w kwocie 6,6 mld euro. Pozostała kwota ma zostać wypłacona w przyszłości w jednej lub kilku transzach. Obecne plany przewidują jednak, że pozostała kwota trafi do krajów UE w ostatnim kwartale 2026 roku. Tym samym ryzyko wstrzymywania płatności przez KE byłoby bardzo ograniczone" - czytamy w raporcie.
Chodzi o mechanizm warunkowości - opozycja podnosi, że przyszła wypłata środków będzie uzależniona od przestrzegania praworządności w Polsce. Karol Nawrocki 11 lutego na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego mówił z kolei, że w kontekście dyskusji o SAFE "nie sposób pominąć ryzyka pośredniego, czyli powiązania wypłat z szerzej rozumianą warunkowością polityczną".
Dzięki środkom, jakie z SAFE otrzyma Polska, ma zostać zrealizowanych 139 projektów. Ich lista jest niejawna - to kolejny z punktów, wokół których koncentruje się spór Pałacu Prezydenckiego i KPRM. Otoczenie prezydenta jest zdania, że opinia publiczna powinna mieć dostęp do ogólnej informacji na temat tego, co będzie przedmiotem zamówień i kto będzie je realizował.
Ekonomiści Citi zaznaczają, że "dodatkową korzyścią programu SAFE jest to, że środki mają zostać przeznaczone głównie na zakupy w krajach Unii Europejskiej, w tym Polski. Plany rządowe sugerują, że zdecydowana większość (przynajmniej 80 proc.) środków ma trafić do polskich firm, co może stanowić impuls pro-wzrostowy dla krajowego przemysłu" - przypomnieli w raporcie.













