Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk w poniedziałkowej rozmowie z TVN24 przekazał, że Polska otrzymała wstępną zgodę Departamentu Stanu USA na produkcję rakiet do systemu obrony powietrznej Patriot. Portal Defence24 wskazuje, że nasz kraj zabiegał o to już od dawna.
"Amerykanie na początku byli sceptyczni względem tego, żeby Polacy mogli produkować rakiety PAC-3 do Patriotów. (...) Po naszej wizycie (w USA) myślę, że wszystko jest otwarte i dostaliśmy wstępną zgodę ze strony Departamentu Stanu, żeby produkować rakiety do systemów Patriot. Byłyby produkowane w polskim przemyśle obronnym. To jest kwestia konsorcjum, mamy takie zdolności na terenie Polski" - mówił Cezary Tomczyk.
Produkcja rakiet do Patriotów w Polsce. Szef MON przekazał nowe informacje
Minister obrony narodowej i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz przebywa w Kanadzie, a podczas wizyty w Ottawie zaplanowano m.in. spotkanie polityka z jego kanadyjskim odpowiednikiem, Davidem McGuinty. Jednym z tematów rozmowy ministrów obrony był udział Kanady w programie SAFE. W czasie briefingu prasowego Kosiniak-Kamysz został zapytany o informację, którą przekazał Cezary Tomczyk. W odpowiedzi zadeklarował, że ma "bardzo dobre informacje".
"Otwierają się drzwi dla możliwości przenoszenia produkcji na przykład rakiet PAC-3 do Patriotów czy pocisków rakietowych do HIMARS-ów" - wskazał i dodał, że Polska jest "jednym z najbardziej poważnie rozpatrywanych kierunków".
Jednocześnie Władysław Kosiniak-Kamysz zauważył, że "nie chce zapeszać", woli bowiem "powiedzieć wtedy, kiedy jest już coś pewnego". "Ale te wszystkie słowa, które padły w tej sprawie i tu, i w Polsce, i w Stanach Zjednoczonych, są prawdziwe. Polska, oprócz może Holandii, Niemiec, to jest ten obszar, który dzisiaj jest najbardziej poważnie rozpatrywany" - potwierdził.
Polityk został zapytany, czy produkcja rakiet do systemu Patriot w Polsce oznaczałaby przekazanie pełnego know-how wytwarzania pocisków. Przekazał jednak, że możliwości określone zostaną w trakcie konstruowania umowy. "Przeniesienie produkcji to jest uzyskanie zdolności do produkowania w Europie, czyli też implementacja w dużej części umiejętności, czyli know-how na własne potrzeby. Trudno przenosić produkcję bez znajomości tych szczegółów" - zauważył i uściślił, że "oczywiście zezwolenia, które będą wymagane na dalszą dystrybucję tego, będą zawsze po stronie amerykańskiej".
Centra serwisowe dla śmigłowców Apache i silników do czołgów Abrams
Szef MON przekazał również, że we wrześniu w Polsce uruchomione zostanie centrum serwisowe dla silników do śmigłowców Apache, Black Hawk czy AW-149, a zatem - jak zaznaczył - "dla wszystkich śmigłowców używanych przez polską armię". "Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 w Łodzi z filią w Dęblinie będą miały centrum serwisowe, które sfinansujemy z offsetu na Apache. Centrum serwisowe dla całej Europy będzie zlokalizowane w Polsce" - mówił.
Centrum serwisowe w kraju pozwoli, jak zauważył Władysław Kosiniak-Kamysz, na skrócenie czasu naprawy śmigłowców. To z kolei pozwoli na sprawniejszą edukację i uczestnictwo w ćwiczeniach, a także pełną gotowość bojową.
Ponadto 18 maja br. doszło do podpisania umowy między Wojskowymi Zakładami Lotniczymi Nr 1 w Dęblinie a amerykańską firmą Honeywell. Na mocy tego kontraktu w dęblińskich zakładach utworzone zostanie Autoryzowane Centrum Serwisowe Silników dla czołgów Abrams. "To jeden z najlepszych przykładów współpracy polsko-amerykańskiej" - ocenił wówczas premier Donald Tusk.
Dodatkowo w piątek po południu w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku zameldowały się pierwsze trzy myśliwce F-35, które przyleciały do Polski z USA. Umowa podpisana w 2020 roku opiewa na 4,6 mld dolarów i zakłada dostarczenie 32 maszyn 5. generacji, a dostawy mają zakończyć się w 2029 roku. Władysław Kosiniak-Kamysz w trakcie konferencji po przylocie myśliwców zaznaczył, że jest to "wielki moment, który zmienia tak naprawdę zdolności operacyjne całego polskiego wojska". Samoloty nazwano "Husarze", a baza w Łasku stanowi ich nowy dom.
W sierpniu 2024 Polska podpisała zaś umowę o wartości ok. 10,8 mld dolarów - w ramach tego kontraktu zamówiono 96 śmigłowców szturmowych Apache w wersji AH-64E Guardian. Z kolei w marcu br. Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 zawarły umowę z amerykańską firmą Lockheed Martin ws. serwisowania śmigłowców AH-64 Apache w Polsce. Donald Tusk wskazał, że zamówienie na śmigłowce Apache, sprawdzające się na nowoczesnym polu walki, stanowi jedną z największych umów między Polską i Stanami Zjednoczonymi oraz "wielką szansę, nie tylko dla naszej obronności, ale także dla tych zakładów".













