Marka Vissavi ubierała Polki przez 25 lat. W jej ofercie znajdują się m.in. sukienki wizytowe i codzienne, żakiety i spodnie. Na swojej stronie internetowej firma podkreślała swój lokalny wymiar - produkcję w Polsce, wykorzystywanie głównie tkanin europejskich, zakupy dzianin i wełny na krajowym rynku. Długofalowe skutki pandemii Covid-19 sprawiły jednak, że dla Vissavi koniecznością stało się zamknięcie sklepów stacjonarnych, o czym marka poinformowała w mediach społecznościowych. Będą one działać tylko do 31 grudnia.
Z galerii handlowych znikają sklepy Vissavi. Zakupy możliwe jeszcze do końca grudnia
Do końca bieżącego roku pozostaną otwarte salony stacjonarne Vissavi w:
- Galerii Północnej w Warszawie;
- Galerii Bronowice w Krakowie;
- Millenium Hall w Rzeszowie.
Nieco dłużej potrwa wygaszanie dwóch innych placówek. "Sklepy w Plazie i Galerii Rzeszów będą jeszcze z nami przez kilka kolejnych miesięcy jako outlet Vissavi" - informuje Vissavi.
Obecnie w salonach stacjonarnych Vissavi trwają wyprzedaże.
Dodajmy, że w szczytowym okresie swojej działalności marka Vissavi posiadała 17 salonów w galeriach handlowych w całej Polsce.
We wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych marka tłumaczy, że od czasu wybuchu pandemii Covid-19 "prowadzenie biznesu odzieżowego stało się wielkim wyzwaniem".
Co dalej z marką Vissavi? Mamy komentarz właścicielki
"Dwa lata ograniczeń i braku imprez, potem wojna, wzrost kosztów energii, produkcji, pracy, podatków i czynszów w galeriach. Do tego ogromna konkurencja chińskich portali i gigantycznych koncernów sieciowych. Widziałyśmy też odbicie tych stresujących czasów u Was - zakupy stały się coraz bardziej rozsądne, mniej w tym było radości i spontaniczności, a więcej obaw o budżet rodzinny. Kiedyś najczęściej wychodziłyście od nas z trzema sukienkami a teraz szukacie sukienki 3w1, tak żeby mogła być i do pracy i na imprezę i na co dzień. Rozumiemy to doskonale dlatego po 5 latach "walki" o markę poddajemy się" - czytamy.
Jednocześnie Vissavi zaprasza do sklepu online, który - według zawartej w cytowanym wpisie deklaracji - "będzie działał bez zmian". Witryna e-sklepu istotnie działa i można składać przez nią zamówienia. Interia Biznes zapytała Agatę Blok, założycielkę i właścicielkę Vissavi, czy to oznacza, że marka nie planuje w dającej się przewidzieć przyszłości zamknięcia kanału sprzedaży online i będzie się nadal rozwijać w tej właśnie formule.
- Tak, sklep online będzie nadal działał w obecnej formule - przekazała nam Agata Blok. - Nie ukrywam jednak, że szukamy inwestora, który mógłby wzbogacić ofertę Vissavi i w pełni wykorzystać oraz rozwinąć potencjał marki w internecie.
Planujemy kontynuację tematu.
Katarzyna Dybińska












