"Nasza gospodarka jest mocno zdywersyfikowana" - powiedział Andrzej Domański w niemieckim dzienniku, zaznaczając, że jego celem jest "nie tylko wzrost, ale także istnienie kilku dobrze funkcjonujących motorów".
Polska gospodarka "spleciona" z niemiecką
Minister finansów i gospodarki w wywiadzie opublikowanym w środę na portalu niemieckiego dziennika wyjaśnił: "Mamy silny rynek wewnętrzny, rozbudowujący się krok po kroku eksport i jesteśmy konkurencyjni, jeśli chodzi o koszty produkcji".
Domański dodał, że polska gospodarka jest mniej uzależniona od globalnych wstrząsów, w tym rosnącego protekcjonizmu niż Niemcy. Zastrzegł, że polska gospodarka jest silnie "spleciona" z niemiecką.
Jak podkreślił, śledzi przede wszystkim dane dotyczące polskiej gospodarki, ale ważne są dla niego także wczesne dane dotyczące Niemiec. Pozwala to przewidzieć, jakie będzie zapotrzebowanie na polskie produkty w Niemczech w najbliższych kwartałach.
Polska najszybciej rosnącą dużą gospodarką?
Zdaniem polskiego szefa resortu finansów i gospodarki inwestycje zagraniczne, w tym inwestycje niemieckie, są dla Polski nadal bardzo ważne. Z tego powodu Domański, otwiera się w nowym oknie pochwalił program inwestycyjny wdrażany przez rząd kanclerza Friedricha Merza. Duże inwestycje są zdaniem ministra konieczne do pobudzenia wzrostu. Według niego polskie firmy mogą skorzystać na niemieckim programie inwestycyjnym. Jak powiedział, z przedstawicielami niemieckiego rządu chce rozmawiać o "inwestycjach, inwestycjach i inwestycjach". Minister zaznaczył, że Polska jest najszybciej rosnącą dużą gospodarką.
"Moglibyśmy rosnąć jeszcze szybciej, gdyby nasi najważniejsi partnerzy zwiększyli tempo. Powinniśmy zapytać, czy w pewnych regulacjach nie poszliśmy zbyt daleko" - tłumaczył w "Die Welt".
Obowiązek sprawozdań jest jego zdaniem problemem dla Europy, przede wszystkim dla Niemiec, ale także dla polskich przedsiębiorstw. "Należy położyć akcent na reindustrializację i przemysł cyfrowy" - stwierdził Domański.
Domański za szeroką deregulacją
Szef resortu finansów i gospodarki, otwiera się w nowym oknie opowiedział się za deregulacją w Europie. Jego zdaniem Europejczycy nie wykorzystują na skalę strategiczną ogromnego rynku wewnętrznego, a dotyczy to zarówno towarów, jak i usług. Obowiązki wynikające z nadmiernych regulacji skłaniają europejskie firmy do inwestowania w Azji i tworzenia tam miejsc pracy.
Domański opowiedział się za "prawdziwym europejskim rynkiem energii". Jedną z możliwości byłoby wspólne kupowanie surowców, aby uzyskać bardziej korzystne ceny. Oba kraje - Niemcy i Polska - potrzebują większej liczby elektrowni na gaz, dodał.
Pytany o skutki blokowania przez prezydenta Karola Nawrockiego ustaw rządowych, Domański odpowiedział jednoznacznie:
"Sytuacja jest jasna: rządzi rząd. Polska konstytucja jest w tej kwestii jednoznaczna. My jako rząd wyznaczamy politykę gospodarczą i decydujemy o kierunku rozwoju kraju i kluczowych inwestycjach. Jesteśmy przyzwyczajeni do trudnej kohabitacji" - powiedział.
Wyraził również nadzieję, że w decydujących sprawach obie strony dojdą do porozumienia.











