Gazprom ignoruje wyrok polskiego sądu z 2024 roku, w którym rosyjski gigant został zobowiązany do zapłaty na rzecz Skarbu Państwa 174,5 mln zł. Chodziło o brak współpracy Gazpromu z polskim urzędem podczas realizacji inwestycji Nord Stream 2.
UOKiK chciał pobrać zasądzoną kwotę z zamrożonych aktywów Gazpromu w Polsce (chodzi o udziały w EUROPOLGazie zarządzającym polską nitką gazociągu jamalskiego).
- Trudno zaakceptować rozstrzygnięcie, które może utrudnić lub wręcz uniemożliwić odzyskanie ponad 174 mln zł należnych prawomocnie Skarbowi Państwa. Szczególnie niezrozumiałe jest to w sprawie dotyczącej rosyjskiego Gazpromu, podmiotu od lat wykorzystywanego przez Federację Rosyjską do realizacji jej strategicznych interesów - stwierdził prezes UOKiK Tomasz Chróstny cytowany przez "Puls Biznesu".
Spór urzędów w sprawie pieniędzy od Gazpromu
"PB" tłumaczy istotę problemu. Organem egzekucyjnym w sprawie Gazpromu jest Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście. Sprzeciwia się jednak Dolnośląski Urząd Celno-Skarbowy we Wrocławiu, któremu podlegają kwestie sankcji i zamrażania rosyjskich aktywów. Podkreślał, że wyegzekwowanie kary w ten sposób oznaczałoby oddanie Gazpromowi części zamrożonych aktywów.
Warszawski urząd wniósł więc zażalenie, a w sprawie ostatecznie miał zdecydować minister finansów Andrzej Domański. Efekt jest taki, że pieniądze na razie nie trafią do Skarbu Państwa. Resort oddalił bowiem wniosek stołecznej skarbówki i nie zdecydował się skomentować sprawy.
- Wykonaliśmy wiele pracy, aby utrzymać decyzję w sądach i uzyskać tytuł egzekucyjny. Oczekujemy, że prawomocna kara zostanie skutecznie wyegzekwowana, a pieniądze z niej pozostaną w Polsce i będą służyć polskim obywatelom. Przeanalizujemy możliwe dalsze kroki prawne, aby w pełni zabezpieczyć interesy państwa - zapowiedział cytowany przez "PB" Tomasz Chróstny.
Równocześnie jak powiedział portalowi doradca podatkowy, Radosław Żuk, "egzekucja prawomocnie zasądzonej kary 174,5 mln zł nie spowoduje, że pieniądze te "trafią do Rosjan". W niniejszej sytuacji byłoby dokładnie odwrotnie, bowiem pieniądze te opuszczają sferę majątkową Gazpromu i zasilają budżet Rzeczypospolitej".














