Na poniedziałek (29 czerwca) zaplanowano spotkanie premiera Donalda Tuska i premiera Szwecji Ulfa Kristerssona. Podczas polsko-szwedzkich konsultacji międzyrządowych, organizowanych w ramach odnowionego Partnerstwa Strategicznego, które oba kraje podpisały w listopadzie 2024 r. w Harpsund, ma dojść do podpisania umowy na pozyskanie dla Marynarki Wojennej RP trzech okrętów podwodnych A26 w ramach programu Orka.
Trzy okręty podwodne ze Szwecji mają trafić do polskiej marynarki
Do Polski w ramach delegacji przybędą szwedzki premier Ulf Kristersson, a także minister obrony Pal Jonson, szefowa dyplomacji Maria Malmer Stenergard, minister infrastruktury Andreas Carlson, ministra ds. UE Jessica Rosencrantz i ministra kultury Parisa Liljestrand. Nasz kraj także będzie reprezentować delegacja rządowa. Podczas konsultacji strony mają omawiać takie kwestie, jak m.in. bezpieczeństwo w Europie, współpracę w ramach NATO i UE, sytuację na Morzu Bałtyckim oraz dalsze wsparcie dla Ukrainy.
Najważniejszym punktem uwzględnionym w programie wydarzenia jest podpisanie umowy na zakup trzech okrętów podwodnych A26; ma ono mieć miejsce o godz. 12:45 na pokładzie fregaty ORP "Gen. Tadeusz Kościuszko". Po złożeniu podpisów premierzy, polski i szwedzki, mają wygłosić oświadczenia dla mediów. Podczas podpisywania umowy obecni będą również ministrowie obrony Polski i Szwecji - Władysław Kosiniak-Kamysz i Pal Jonson.
Jednostki, które chce kupić Polska, to okręty podwodne typu A26 klasy Blekinge, które buduje szwedzki koncern Saab Kockums dla tamtejszej marynarki. Szwecję wybrano jako partnera w programie Orka w ubiegłym, 2025 roku; pokonała ona oferentów z innych krajów, w tym Włoch, Niemiec, Francji, Korei Południowej czy Hiszpanii. Strony podpisały wówczas międzyrządowe porozumienie, które otworzyło drogę do realizacji tego projektu.
Nowe okręty podwodne dla Polski. Pierwszy trafi do nas do 2030 r.
Przypomnijmy, że obecnie jedynym okrętem podwodnym, z którego korzysta Marynarka Wojenna, jest ORP "Orzeł", będący wysłużoną już jednostką. Trzy nowe okręty podwodne, które Polska ma pozyskać ze Szwecji, mają go zastąpić. To jednostki wyposażone w napęd diesel-elektryczny z systemem napędu niezależnego od powietrza (AIP), który z kolei umożliwia pozostawanie w zanurzeniu przez wiele dni, bez konieczności wynurzania się, by ładować akumulatory.
Szef Ministerstwa Obrony Narodowej i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że to dwustronne partnerstwo w ramach programu Orka. "To nie jest tylko zakup okrętów przez Polskę, ale to jest też zakup okrętów przez Szwecję z polskich stoczni. Szczególnie mówimy o okręcie Ratownik, ale też innych inwestycjach w polski przemysł obronny" - mówił. Ponadto program przewiduje przemysłową współpracę obu państw, a polskie przedsiębiorstwa zbrojeniowe mają uczestniczyć w realizacji programu Orka.
Pierwszy okręt ze Szwecji ma trafić do Polski w 2030 roku, a dwa następne - w kolejnych latach. Jak wcześniej szacowano, łączna wartość programu może wynieść ok. 20 mld zł; w ramach kontraktu zapewnione mają zostać budowa i dostawa okrętów, a także pakiet logistyczny, wsparcie eksploatacji, szkolenie personelu oraz przygotowanie infrastruktury niezbędnej do ich wprowadzenia do służby.
Program Orka jest istotnym projektem modernizacji polskiej Marynarki Wojennej. Jednym z jego elementów jest pozyskanie trzech nowych okrętów podwodnych.













