W skrócie
- Polscy europosłowie wraz z parlamentarzystami z Niemiec i Włoch postulują rozszerzenie granicznego podatku węglowego CBAM na całą branżę AGD w odpowiedzi na rosnącą presję ze strony Chin.
- Pomysłodawcy domagają się m.in. ujednolicenia regulacji dla wszystkich produktów AGD, zwiększenia widoczności oznaczenia "Made in EU", usunięcia opłat za niezebrane odpady, a także szerszego wsparcia dla modernizacji przemysłu.
- Branża AGD w Polsce notuje spadek produkcji i utratę miejsc pracy, a Chiny po raz pierwszy stały się największym eksporterem dużego sprzętu AGD do Unii Europejskiej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Grupa polskich europosłów nie zamierza biernie przyglądać się rosnącej konkurencji ze strony chińskich producentów, dlatego w Parlamencie Europejskim rozpoczęła zbiórkę podpisów pod memorandum do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, w którym chcą podjęcia działań ws. ochrony europejskiego sektora AGD.
- Branża zwróciła się do nas o wsparcie. Współpracujemy w tym zakresie z europosłami z Niemiec i Włoch, bo to także silne rynki AGD. Szukamy porozumienia ponadnarodowego - coraz więcej europejskich patriotów gospodarczych uważa, że trzeba zrobić wszystko, by chronić każdą gałąź przemysłu w Europie - mówi w rozmowie z Interią Biznes europoseł Dariusz Joński z KO.
Polska jest największym producentem AGD w Europie i drugim na świecie. - Dla nas bardzo ważne jest, żeby chronić miejsca pracy, bo mamy kilkanaście zakładów w całej Polsce - dodaje polityk. Mowa o ponad 100 tys. miejscach pracy, nie licząc firm współpracujących i poddostawców.
Europejski sektor AGD pod chińską presją. Europosłowie mają pięć postulatów do szefowej KE
Sygnatariusze memorandum do szefowej KE ws. ochrony europejskiego sektora AGD mają pięć postulatów. Najważniejszym z nich jest rozszerzenie mechanizmu CBAM (ang. Carbon Border Adjustment Mechanism) na wszystkie produkty zagrożone "ucieczką emisji", tak aby zapewnić równe warunki konkurencji.
- W tej chwili część produktów, które trafiają między innymi z Chin, jest objęta CBAM-em, a część nie. Jeśli ktoś produkuje pralkę, zmywarkę i lodówkę, to dlaczego jedne produkty mają być objęte tym mechanizmem, a inne nie? Chcemy zachować pełną konkurencyjność europejskich firm - mówi nam Joński.
Zdaniem Wojciecha Koneckiego, prezesa APPLiA Polska (Ogólnopolskiego Związku Producentów AGD i HVAC), to dobrze, że temat ochrony europejskiego przemysłu AGD trafia na poziom polityczny w PE. - Polska jest największym producentem AGD w UE, dlatego rosnąca dalekowschodnia konkurencja ma dla nas bezpośrednie znaczenie ekonomiczne - mówi Interii Biznes.
- Obecny CBAM obejmuje głównie surowce, takie jak stal czy aluminium, ale nie obejmuje w wystarczającym stopniu gotowych produktów. To oznacza, że producenci w UE ponoszą koszty polityki klimatycznej, a importowane urządzenia mogą konkurować bez podobnych obciążeń - tłumaczy Konecki. Podkreśla, że zakres regulacji musi obejmować wszystkie istotne kategorie AGD, a nie tylko wybrane urządzenia, co ma obecnie miejsce.
Dodaje, że nie chodzi o zamykanie rynku, ale o równe warunki gospodarcze. - Europejscy producenci ponoszą wysokie koszty energii, emisji CO₂, surowców oraz licznych regulacji środowiskowych i produktowych. Jeśli importowane urządzenia nie są objęte porównywalnymi wymogami, osłabia to konkurencyjność produkcji w Europie i zwiększa ryzyko przenoszenia miejsc pracy poza UE - mówi wprost.
Pralki i lodówki "Made in EU". "W przypadku AGD to równie ważne"
Polscy europosłowie chcą także zwiększyć widoczność produktów wytwarzanych w Europie, tak aby oznaczenie "Made in UE" było wyraźnie widoczne. - UE stawia obecnie na budowanie własnej marki i dlatego uważamy, że również w przypadku tych produktów jest to bardzo ważne - tłumaczy Joński.
Prezes APPLiA Polska zaznacza jednak, że oznaczenie "Made in EU" mogłoby być dobrym rozwiązaniem, jeśli byłoby dobrowolne, jasne i oparte na przejrzystych zasadach. Wtedy dawałoby to konsumentom jasny sygnał, że produkt powstał w Europie, według unijnych standardów.
Z ust przedstawicieli branży w PE często podnoszona jest także kwestia stali. - Branża przekonuje, że istnieje jej jeden konkretny rodzaj produkowany wyłącznie w Chinach. Podwyższenie ceł mogłoby podnieść ceny europejskich produktów, dlatego branża sugeruje, by ten typ stali nie był objęty wysokimi cłami na chińską stal - mówi europoseł KO.
Polscy europosłowie proponują także usunięcie opłaty za niezebrane odpady elektroniczne. Chiny i inni producenci są z niej zwolnieni, natomiast producenci europejscy - nie, co tylko potęguje nierówne traktowanie.
Ostatnim postulatem jest zwiększenie wsparcia dla inwestycji przemysłowych, obejmujących modernizację, automatyzację, dekarbonizację, a także elektryfikację produkcji, co ma doprowadzić do poprawy konkurencyjności kosztowej europejskiego przemysłu.
Chińczycy wyprą europejskie AGD? Scenariusz zamykania fabryk i utraty miejsc pracy
Wojciech Konecki ostrzega przed zbyt daleko idącymi propozycjami. Wskazuje, że np. dodatkowe opłaty na importowane AGD trzeba projektować ostrożnie. - Sens ma mechanizm, który wyrównuje konkretne koszty, zwłaszcza koszt emisji CO₂ i wymogów regulacyjnych ponoszonych przez producentów w UE - podkreśla. - Dobrze zaprojektowane rozwiązania mogłyby chronić inwestycje, miejsca pracy i produkcję w Polsce, bez nieuzasadnionego wzrostu cen dla konsumentów - dodaje.
Dariusz Joński mówi jednak, że w skrajnym scenariuszu dalsze przejmowanie rynku przez firmy z Chin może doprowadzić do sytuacji, w której nie będzie już europejskiego AGD - tylko chińskie. - Przejęcie rynku oznaczałoby nie tylko utratę miejsc pracy, ale też wzrost cen, bo rynek zostałby zdominowany przez jednego gracza - ostrzega.
Agresywna polityka Chin widoczna jest nie tylko w przypadku dopłat do sprzętu AGD, ale też w ogromnych wydatkach na reklamę. Z wyliczeń, na które w rozmowie z Interią Biznes powołuje się europoseł, wynika, że jedna chińska firma wydaje na reklamę w miesiąc tyle, ile europejskie firmy w ciągu całego roku.
- Celem jest przejęcie całej branży. Dlatego w interesie Europy i Polski jest jej obrona i inwestowanie w konkurencyjność, aby Polska była nie tylko miejscem sprzedaży, ale też produkcji - podkreśla polityk.
Rynek AGD. W Europie rośnie sprzeciw wobec chińskiej ekspansji
W 2025 roku w Polsce wyprodukowano łącznie 26 mln urządzeń AGD, w tym ponad 23 mln sztuk dużego sprzętu. To oznacza 4-proc. spadek rok do roku. Wynika on m.in. ze słabszego popytu w Europie oraz zamknięcia części fabryk w kraju. W efekcie pracę straciło kilka tysięcy osób.
Z kolei zgodnie z analizami OECD z 2024 r., wzrost chińskiego eksportu w dużej mierze wynika z wysokiego wsparcia ze strony rządu w Pekinie. Tamtejsze subsydia są nawet sześciokrotnie wyższe niż w UE. W tym samym roku Chiny po raz pierwszy wyprzedziły Polskę i stały się największym dostawcą dużego sprzętu AGD na rynki UE.
Z informacji Interii Biznes wynika, że na memorandum w PE się nie skończy. We wtorek ma dojść do rozmowy m.in. europosłów KO z przewodniczącą KE Ursulą von der Leyen w tej sprawie.
Sebastian Tałach














