Georgiewa wystąpiła we wtorek na przyjęciu w polskiej ambasadzie w Waszyngtonie z okazji 40-lecia powrotu Polski do instytucji z Bretton Woods, MFW i Banku Światowego.
Szefowa MFW podkreśliła, że droga Polski od momentu ponownego przystąpienia do Funduszu w 1986 r. - obciążonej wówczas 31 mld dolarów długu - do pozycji jednej z najszybciej rozwijających się gospodarek europejskich pozostaje wzorcem, który instytucja przywołuje, przekonując inne kraje do trudnych reform. Dochód na mieszkańca wzrósł w tym czasie z 40 do 80 proc. średniej unijnej, a nierówności maleją wraz z rozwojem gospodarki - zauważyła Georgiewa, dodając, że Polska będzie wyznaczać przykład innym europejskim gospodarkom.
Polska w G20. Szefowa MFW mówi o "polskim cudzie"
Georgiewa zaznaczyła, że często powołuje się na "polskie doświadczenie" i "polski cud" w rozmowach z przywódcami państw, w tym ostatnio z prezydentem Argentyny Javierem Mileim po jego wyborze, przekonując go, że "terapia szokowa rzeczywiście działa, trzeba tylko mieć wolę, by ją zastosować".
Szefowa MFW odniosła się również do mitu, jakoby Polska miała sabotować redukcję emisji CO2 ze względu na przywiązanie do węgla. - Dane pokazują coś przeciwnego - wraz ze wzrostem gospodarczym emisje na jednostkę PKB spadły dramatycznie - podkreśliła.
"To kolejna szansa dla Polski, by przewodzić"
Zaznaczyła, że Polska jako nominalnie 20. największa gospodarka świata, wywalczyła sobie miejsce w grupie G20 i zasługuje, na to, by tam być. - To kolejna szansa dla Polski, by przewodzić - zaznaczyła.
Swoje wystąpienie szefowa MFW rozpoczęła od osobistej anegdoty. Opowiedziała, że po raz pierwszy odwiedziła Polskę w 1980 r. jako młoda wykładowczyni z Bułgarii. Polscy gospodarze, wobec pustych sklepów, stanęli przed wyzwaniem, jak ugościć zagranicznych gości. Rozwiązanie okazało się typowo polskie - zaproponowali lekcję jazdy samochodem. - I właśnie w Polsce, na małym polskim fiacie, nauczyłam się prowadzić - wspominała szefowa MFW.











