Polska zamówiła 32 samoloty F-35. Oficjalna ceremonia przyjęcia pierwszych myśliwców do Sił Zbrojnych RP odbyła się w czerwcu br. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz mówił wówczas, że w kolejnych miesiącach do bazy w Łasku trafi kolejnych 11 maszyn, w 2027 roku - 12 sztuk, a w następnych latach - pozostałe maszyny. Ostatnią dostawę zaplanowano na 2029 rok.
Zobacz także: Wiceszefowa MON do prezydenta: Miarą odwagi nie jest wetowanie wszystkiego
Zawarty w 2020 roku kontrakt opiewa na 4,6 mld dolarów. Nie będą to jednak jedyne myśliwce F-35, co potwierdził na antenie radia Tok FM wiceszef MON Cezary Tomczyk.
Polska zamówi kolejne myśliwce F-35
Polityk gościł na antenie radia w czwartek, 13 sierpnia. Podczas audycji Cezary Tomczyk potwierdził, że Polska ma w planach zakup kolejnych myśliwców F-35.
- Mamy taki plan (...) - potwierdził wiceminister obrony narodowej. - Chcemy kupić kolejne myśliwce F-35. Nie dlatego, że to jest kwestia polityki, tylko dlatego, że są to najlepsze myśliwce na świecie, bez żadnych wątpliwości - mówił gość Poranka Tok FM.
We wcześniejszych wypowiedziach Tomczyk deklarował, że do 2039 roku Polska będzie chciała kupić dodatkowe dwie eskadry myśliwców F-35, co zostało już zapisane w dokumentach strategicznych. Planuje się pozyskanie kolejnych 32 myśliwców - tym samym Polska ma mieć łącznie 64 takie maszyny.
Zobacz także: Niemcy z podziwem patrzą na Polaków. Mają powody do zazdrości
Polska wydała 65 mld dolarów na zakupy z USA
W lipcu br. wiceminister obrony narodowej przekazał, że Polska wydała już 65 miliardów dolarów w Stanach Zjednoczonych na zakupy sprzętu i zaplecze serwisowe. W czwartkowej audycji Cezary Tomczyk zadeklarował, że w następnych latach wydamy w USA "minimum drugie tyle".
- Musimy się liczyć z tym, że Polska już nie jest po prostu klientem. Jest strategicznym partnerem, nawet z punktu widzenia takiego mocarstwa, jak Stany Zjednoczone - przekazał polityk.
Dodajmy, że w zakładach lotniczych w Dęblinie ma też powstać jedyne w Europie centrum serwisowania silników czołgów Abrams. Mają je stworzyć wspólnie Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 S.A. (WZL-1) i amerykańska firma Honeywell. Koszt inwestycji szacuje się na ok. 300 mln zł.










