Reklama

Polski Ład. Składka na zdrowie wymaga ośmiu pilnych napraw

We wtorek prezydent podpisał Polski Ład, a na wczorajszy wieczór posłowie zaplanowali już głosowanie nad poprawkami do niego. Nie mogli postąpić inaczej, bo Polski Ład zawiera ewidentną lukę, na którą wskazaliśmy jako pierwsi w artykule "Luka w przepisach. PIT zero to także 0 zł składki zdrowotnej" (DGP nr 213/2021).

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Dziurę trzeba załatać, ponieważ w przeciwnym razie osoby objęte nowymi zwolnieniami z PIT w ogóle nie płaciłyby składki zdrowotnej, a takiego zamysłu nikt nie miał. Jednak nawet po tej poprawce w ustawie zdrowotnej pozostanie wciąż wiele błędów i nieścisłości. Można odnieść wrażenie, że to najgorzej skonstruowana nowelizacja w ramach całego Polskiego Ładu.

Reklama

Przykładowo wspomniane osoby zwolnione z PIT będą płacić składkę zdrowotną do wysokości hipotetycznej zaliczki na PIT obliczonej zgodnie z przepisami obowiązującymi na... 31 grudnia 2021 r. O ile w przyszłym roku będzie to może jeszcze wykonalne, o tyle trudno sobie wyobrazić, by ktoś pamiętał za cztery lata, jak był liczony PIT w 2021 r.

Kilka dni temu wskazaliśmy też na lukę, wskutek której podatnicy objęci liniową stawką 19-proc. PIT zapłacą w chudych miesiącach 2022 r. składkę zdrowotną od minimalnego wynagrodzenia z... 1 stycznia 2023 r. Rodzi się pytanie, czy w ogóle ją odprowadzą, skoro w 2022 r. nie będzie jeszcze znane wynagrodzenie z 1 stycznia 2023 r.?

Rodzi się pytanie, czy w ogóle ją odprowadzą, skoro w 2022 r. nie będzie jeszcze znane wynagrodzenie z 1 stycznia 2023 r.?

W Polskim Ładzie przewidziano również uproszczenie dla przedsiębiorców w wyliczaniu składki zdrowotnej. Tylko że kto się na nie skusi, może srodze tego żałować. Uproszczenie ma bowiem polegać na opłacaniu składki od przychodów, a nie od dochodu, czyli bez uwzględnienia kosztów, które z reguły są znaczącą pozycją w firmowym budżecie.

Nie zabrakło też rozwiązań niesprawiedliwych, godzących w interes płatnika składek, a uprzywilejowujących Skarb Państwa. Jaskrawym przykładem jest przepis dający przedsiębiorcom zaledwie miesiąc na ubieganie się o zwrot nadpłaconej składki za miniony rok.

Nadal nie wiadomo, co z korygowaniem podstawy wymiaru składki, gdy po trzech lub czterech latach przedsiębiorca podwyższy lub obniży dochód. W Polskim Ładzie napisano, że jak już ktoś dostanie zwrot nadpłaconej składki, to "dokonane rozliczenie rocznej podstawy wymiaru i należnych składek uznaje się za ostateczne".

Trudno oprzeć się wrażeniu, że przepisy były przygotowywane w pośpiechu, co przełożyło się na niską jakość legislacyjną. W takim otoczeniu zwiększa się pole dla arbitralnych decyzji ZUS przy jednoczesnym wzroście ryzyka prawnego po stronie obywateli ‒ komentuje radca prawny Michał Pankiewicz.

Katarzyna Jędrzejewska

18.11.2021

Dziennik Gazeta Prawna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »