Marcowy wskaźnik PMI wyniósł 48,7 pkt. wobec 47,1 pkt. w lutym. Chociaż wynik ten sygnalizuje wolniejszy spadek, to jak zauważa S&P Global 11. miesiąc z rzędu wskaźnik PMI dla przemysłu wyniósł poniżej neutralnego progu 50,0. To z kolei wskazuje na ogólne pogorszenie warunków biznesowych.
Indeks PMI dla polskiego przemysłu w marcu
Indeks PMI dla przemysłu opracowywany przez S&P Global mierzy kondycję sektora produkcyjnego. Powstaje na podstawie ankiety wśród 200 firm produkcyjnych.
Wynik powyżej 50 oznacza rozwój sektora produkcyjnego względem poprzedniego miesiąca, poniżej 50 - jego spadek, a poziom 50 wskazuje na brak zmian.
"W marcu polscy producenci zwiększyli produkcję, mimo że nowe zamówienia ponownie zmalały" - wskazuje w komentarzu do swojego raportu S&P Global, podkreślając, że produkcja przemysłowa wzrasta po raz pierwszy od kwietnia 2025 roku.
Wojna na Bliskim Wschodzie odbija się na polskim przemyśle
Najnowszy odczyt zasygnalizował także "ostry wzrost presji kosztowej w przemyśle, jak i wydłużenie czasu dostaw wynikające z wojny na Bliskim Wschodzie" - dodaje firma.
"W marcu nowe zamówienia spadły dwunasty miesiąc z rzędu" - czytamy w raporcie. Firmy biorące udział w badaniu spadki wiązały ze "słabszymi warunkami rynkowymi oraz niepewnością wywołaną wojną na Bliskim Wschodzie". Choć popyt eksportowy wyraźnie się pogorszył, spadek łącznej liczby nowych zamówień był wolniejszy niż w lutym - podkreśla spółka.
"Choć tempo spadku nowych zamówień zwalnia, prognozy ulegają pogorszeniu" - zaznacza S&P Global, zauważając, że w minionym miesiącu "producenci obniżyli poziom zatrudnienia jedenasty miesiąc z rzędu, a tempo spadku było najszybsze od września 2023 roku". Cięcia etatów wynikały z mniejszej liczby nowych zamówień, niewykorzystanych mocy przerobowych oraz działań restrukturyzacyjnych - wyjaśniono.
"Wyniki marcowych badań PMI dla Polski były zarówno pozytywne, jak i negatywne. Producenci po raz pierwszy od prawie roku zwiększyli produkcję, jednak tempo wzrostu było słabe, ponieważ liczba nowych zamówień nadal spadała" - zauważa cytowany w raporcie Trevor Balchin, dyrektor ekonomiczny w S&P Global Market Intelligence.
Ekspert wskazuje, że spadek popytu wyraźnie się zmniejszył względem lutego, co - wraz z najdłuższym od czerwca 2022 roku wydłużeniem czasu dostaw - podniosło wartość głównego wskaźnika PMI bardziej niż sama produkcja. Problemy w łańcuchach dostaw nie wynikały ze wzrostu popytu, lecz z zakłóceń spowodowanych wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie - zaznacza w swoim komentarzu.
Polski przemysł na zakręcie. Drastyczny wzrost kosztów produkcji
Tymczasem w lutym PMI dla przemysłu w Polsce spadł do 47,1 pkt. z 48,8 pkt. w styczniu, co oznaczało pogorszenie koniunktury w sektorze.
"Tempo spadku nowych zamówień przyspieszyło, przyczyniając się do wzmożonej redukcji zatrudnienia. Ponadto producenci mierzyli się z najostrzejszym wzrostem kosztów produkcji od ponad trzech lat. Mimo to produkcja spadła tylko nieznacznie, a prognozy były wciąż optymistyczne" - informowało S&P Global w komentarzu do swojego raportu.
W odniesieniu do lutowego PMI spółka zwróciła także uwagę na to, że indeks sygnalizuje kurczenie się sektora od dziesięciu miesięcy. Odczyt z ubiegłego miesiąca wskazywał na najsilniejsze pogorszenie warunków gospodarczych w polskim przemyśle od sierpnia 2025 roku.











