Złote wizy (Golden Visas) to programy rządowe, które pozwalają obcokrajowcom uzyskać prawo do pobytu, a czasem obywatelstwo, w zamian za inwestycje finansowe w danym kraju. Na ich wprowadzenie zdecydowały się m.in. Grecja, Włochy, Hiszpania, Cypr i Malta. Wizy miały przyciągać inwestorów po kryzysie finansowym w 2008 r.
Złote wizy. Obywatelstwo w zamian za kapitał
Zostały stworzone z myślą o osobach zamożnych spoza Unii Europejskiej i krajów Grupy Schengen, które poszukują szybkiego rozwiązania, aby przenieść się do Zjednoczonej Europy. Otrzymywały prawo pobytu lub obywatelstwo za inwestycje sięgające - w zależności od kraju - od 50 tys. euro do pół miliona euro. W grupie posiadaczy jest wielu przedsiębiorców oraz inwestorów kapitałowych. Portugalię najchętniej wybierali obywatele Chin, Brazylii, Stanów Zjednoczonych, Turcji i RPA.
Znowelizowana w Lizbonie na początku maja ustawa o obywatelstwie, podwaja większości cudzoziemcom okres naturalizacji z pięciu do dziesięciu lat. Nowe przepisy zmieniają też datę rozpoczęcia oficjalnego okresu pobytu w Portugalii, od którego liczy się czas potrzebny na uzyskanie obywatelstwa. Wcześniej liczony był od daty złożenia wniosku. Teraz - od formalnego wydania zezwolenia na pobyt. Zainteresowani uzasadniają, że ze względu na zatory administracyjne zmiana ta może opóźnić uzyskanie obywatelstwa o wiele miesięcy lub nawet lat w porównaniu do poprzedniego systemu.
Posiadacze złotych wiz. Szukają sprawiedliwości
Aby zaradzić sytuacji - informuje Expresso - grupa złożona głównie z obywateli USA, ale reprezentowana też przez inne narodowości, postanowiła działać wspólnie. Zainteresowani zorganizowali się za pośrednictwem kanałów komunikacyjnych. Ogłosili, że zarejestrują się jako formalne stowarzyszenie. "Nie sądzimy, żeby ktokolwiek ubiegał się o portugalską złotą wizę po przyjęciu nowych przepisów" - Expresso cytuje przedstawicieli stowarzyszenia.
Poszkodowanych reprezentuje kilka kancelarii prawnych. Wszystkie one zaleciły, aby przed złożeniem formalnego pozwu poczekać na przyjęte w maju ostateczne przepisy wykonawcze ustawy. Poszkodowani poinformowali, że wytyczyli już określony plan działania. Jest nim "wyczerpanie portugalskiego systemu sądowniczego, a następnie ocena dostępnych na szczeblu europejskim możliwości prawnych".
Zapewniają, że nie są ludźmi gniewnymi. "Jesteśmy zorganizowaną grupą mieszkającą w Portugalii, która potrzebuje portugalskiego państwa do wywiązywania się z podpisanych umów. Naszym uzasadnionym oczekiwaniem, kiedy się tu przeprowadziliśmy, było uzyskanie obywatelstwa po pięciu latach" - cytuje poszkodowanych portal informacyjny Observador.












