Posiedzenie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu ws. projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów już od pierwszych minut miało gwałtowny przebieg.
Były minister kultury w rządzie PiS Piotr Gliński był rozczarowany, że obrad ws. poprawek i uwag nie poprzedzi dyskusja na temat projektu. Politykowi wyjaśniono, że ta odbyła się na sali plenarnej podczas pierwszego czytania projektu.
Awantura o pieniądze dla artystów. "Gdzie jest pani minister Cienkowska?"
Gliński był również niezadowolony tym, że minister kultury Marta Cienkowska nie bierze udziału w posiedzeniu komisji. "Ja zadam pytanie, gdzie jest pani minister? Bo tutaj na sali jej nie ma, a to jest ważna ustawa. [...] Gdzie jest pani minister Cienkowska? [...] Dlaczego jej tu nie ma?" - pytał.
Pytanie to wywołało szum wśród zgromadzonych, a jedna z posłanek wskazała na uczestniczącego w spotkaniu wiceministra kultury Macieja Wróbla.
CZYTAJ TAKŻE: Rząd przyjmie ustawę o pomocy artystom. Tusk: "to nie są kokosy"
"Co pani pokazuje? Ja znam pana wiceministra Wróbla, mam do niego nieustające pytania. Dlaczego pan kłamał na temat Instytutu Pileckiego?" - oburzył się Piotr Gliński. W tym momencie wtrącił się przewodniczący komisji Piotr Adamowicz. "Nie, nie, nie panie pośle, proszę nie przesadzać. [...]" - powiedział, a następnie wyciszył na moment mikrofon byłego ministra. "Był pan ministrem przez wiele lat, na pewno pan na zna na pamięć, telefon do sekretariatu" - powiedział przewodniczący komisji.
"Jak pan traktuje posła? Ja pytam poważnie, gdzie jest minister, która powinna prezentować tę ustawę" - pytał wzburzony Piotr Gliński.
Posiedzenie komisji kultury ws. emerytur dla artystów. Burza ws. "artysty"
Dalsza część posiedzenia miała równie burzliwy przebieg. Posłowie koalicji rządzącej zarzucili m.in. posłance PiS Joannie Lichockiej obstrukcję, czyli celowe utrudnianie posiedzenia, poprzez zgłaszanie nowych poprawek.
Członkowie komisji zajmowali się m.in. zmianą terminologii w ustawie - zastąpieniem nazwy "artysta zawodowy" na "artysta", o co miało apelować samo środowisko artystyczne.
Posłanka Joanna Lichocka krytykowała zarówno tytuł ustawy, jak i proponowaną zmianę, wskazując na brak konsekwencji terminologicznej. Argumentowała, że jeśli ustawa nadaje określony status związany z uprawnieniami społecznymi, to bardziej precyzyjne byłoby pojęcie "artysta zawodowy". W jej ocenie usunięcie tego określenia może prowadzić do sytuacji, w której o tym, kto jest artystą, będzie decydowała administracyjna procedura przewidziana w ustawie.
CZYTAJ TAKŻE: Ustawa o dopłatach do składek ZUS dla artystów. "Nie będzie wspierała celebrytów"
Posłance wyjaśniono, że pojęcie "osoba wykonująca zawód artystyczny" jest szersze niż "artysta zawodowy", a sam status "artysty" przewidziany w ustawie ma służyć głównie celom ubezpieczeniowym. Poseł Krzysztof Mieszkowski (KO) ocenił, że pojęcie "artysta" jest bardziej pojemne i odpowiada nowoczesnemu podejściu do działalności artystycznej.
Projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów zakłada dopłaty do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla osób wykonujących zawód artystyczny, które spełniają określone kryteria dochodowe. Pierwsze czytanie ustawy w Sejmie odbyło się w czerwcu.










