Prezes Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej Jerome Powell zapowiedział w środę, że po wygaśnięciu swojej kadencji jako prezesa pozostanie w Fed jako członek Rady, w nadziei, że trwające ataki polityczne na tę instytucję zaczną słabnąć. Jego kadencja jako prezesa wygasa w maju, a w Radzie Gubernatorów - w 2028 r.
Jerome Powell pozostanie w Fed. Są konsekwencje dla Trumpa
Ustępujący szef Fed poinformował o swojej decyzji podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC), na którym zdecydowano o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Powell zapowiedział, że zgodnie z prawem ustąpi z funkcji prezesa 15 maja - po wygaśnięciu kadencji i zatwierdzeniu jego następcy, którym prawdopodobnie zostanie Kevin Warsh - jednak pozostanie członkiem Rady Gubernatorów.
Taki ruch ma istotne konsekwencje instytucjonalne: oznacza, że prezydent USA Donald Trump nie będzie mógł obsadzić wakatu w Radzie, a Powell zachowa wpływ na proces decyzyjny dotyczący polityki pieniężnej, w tym poziomu stóp procentowych. To rozwiązanie odbiega od utrwalonej praktyki - dotychczas prezesi Fed po zakończeniu kadencji zwykle rezygnowali również z miejsca w Radzie.
"Nie chcę być głośnym dysydentem ani nic w tym rodzaju" - powiedział szef banku centralnego. Powell dodał, że chce, aby klimat polityczny, który doprowadził do bezprecedensowych ataków prawnych na bank centralny, "uspokoił się" i aby Fed mógł skupić się bardziej na swojej podstawowej misji - podaje Reuters.
Ciągła obecność Powella może mieć wpływ na politykę pieniężną, biorąc pod uwagę, że gubernator Stephen Miran, który niezmiennie popierał obniżki stóp procentowych, prawdopodobnie będzie musiał odejść. Powell "zmienia skład FOMC w kierunku bardziej jastrzębim i komplikuje i tak już trudne zadanie nowego przewodniczącego Kevina Warsha, jakim jest wprowadzenie krótkoterminowych obniżek stóp procentowych" - stwierdził Thomas Ryan, ekonomista z Capital Economics, cytowany przez agencję.
Tymczasem Sekretarz Skarbu Scott Bessent wyraził oburzenie decyzją Powella podczas wystąpienia w Fox Business Network. "To naruszenie wszelkich norm Rezerwy Federalnej (...). Uważam, że to obraza dla Warsha i obecnych urzędników" - powiedział.
Powell mówi o zmianie decyzji. Miała związek z prowadzonym śledztwem
Powell wyjaśnił, że "od dawna planował przejście na emeryturę", jednak zmienił decyzję w związku z "podjętymi wobec niego działaniami". Odniósł się w ten sposób do śledztwa karnego prowadzonego przez prokuraturę federalną, które - według szerokiej opinii - miało charakter politycznego odwetu za jego decyzje w zakresie polityki stóp procentowych. Sąd federalny w Waszyngtonie uznał dochodzenie za bezpodstawne i motywowane politycznie.
Z tego samego powodu republikański senator Thom Tillis blokował wcześniej zatwierdzenie następcy Powella. Sytuacja zmieniła się w ubiegłym tygodniu, gdy prowadząca śledztwo prokurator Jeanine Pirro ogłosiła jego zamknięcie. W efekcie Tillis wycofał sprzeciw, umożliwiając komisji bankowej formalne poparcie kandydatury Warsha, co otwiera drogę do jej zatwierdzenia przez cały Senat.













