Premier Donald Tusk dodał, że Polska będzie jednym z krajów o najniższych cenach paliw w Europie. Donald Tusk wspomniał, ze sytuacja budżetu jest trudna, a wznowienie niektórych elementów programu CPN byłoby łatwiejsze, gdyby prezydent Nawrocki nie zablokował ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.
Od poniedziałku do końca sierpnia VAT na paliwa będzie obniżony do 8 proc. - w czwartek weszło w życie rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki w tej sprawie, opublikowane tego dnia w Dzienniku Ustaw. Rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie obniżonych stawek podatku od towarów i usług obowiązuje od 17 sierpnia do 31 sierpnia.
Poprzednia odsłona programu CPN przyniosła obniżki cen na stacjach paliw
Przypomnijmy: z końcem czerwca przestały obowiązywać przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. Wcześniej, w połowie czerwca, wygasły przepisy o obniżce akcyzy. W ten sposób wygasła pierwsza odsłona programu CPN (Ceny Paliwa Niżej). Według informacji resortu finansów, koszt programu "Ceny Paliwa Niżej" (CPN) sięgnął ok. 4,7 mld zł.
Ten budżetowy wydatek przynajmniej w części miał być zrekompensowany przez wpływ z podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Jednak 24 lipca prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego (TK) w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, blokując jej wejście w życie. W ocenie prezydenta Nawrockiego jej przepisy łamią zasadę, zgodnie z którą prawo nie działa wstecz.
Rząd długo się zastanawiał nad ewentualnym powrotem elementów programu CPN
Dodajmy, że eskalacja konfliktu w Zatoce Perskiej w lipcu ponownie wywindowała ceny ropy naftowej, a to spowodowało falę drożyzny paliw gotowych uderzającą w kierowców na stacjach benzynowych. Rząd przez wiele tygodni zastanawiał się, czy przywrócić przynajmniej niektóre elementy programu CPN. Ostatecznie przyjęto scenariusz ewentualnego wznowienia administracyjnej kontroli nad cenami paliw (cena maksymalna) i możliwej obniżki podatku VAT - w okresie "powrotów obywateli z wakacji" (w ostatnich dwóch tygodniach sierpnia. Przedstawiciele rządu, w tym premier Donald Tusk, wielokrotnie wspominali o trwających analizach sytuacji na rynku paliwowym.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w tym tygodniu potwierdzał, że trwają rynkowe analizy. "Decyzja o ewentualnym obniżeniu VAT-u na paliwa zapadnie w ciągu kilku dni" - informował we wtorek Andrzej Domański, ale wskazywał też na ograniczenia budżetu, wynikające ze skierowania przez prezydenta ustawy o podatku od nadmiernych zysków koncernów do TK.
- Trwa analiza. Sytuacja na rynku ropy się stabilizuje. Oczywiście wiemy, że ceny na stacjach benzynowych są nadal wysokie i chcielibyśmy, aby były niższe. Natomiast mamy pewne ograniczenia budżetowe, a prezydent Nawrocki zdecydował się zablokować ustawę (od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych - PAP), dzięki której mielibyśmy w budżecie trochę ponad 4 miliardy złotych więcej - mówił Domański w TVN24.
Ceny paliw spadły bez programu CPN
Dodajmy, że w ostatnich dniach ceny na stacjach benzynowych spadły, choć żaden rządowy program nie obowiązuje.
"W połowie sierpnia, po zeszłotygodniowej przecenie na rynku ropy i głębokich spadkach cen paliw w krajowym hurcie, kierowcy płacą wyraźnie mniej za tankowanie" - informuje portal e-petrol.
Z wyliczeń analityków wynika, że ciągu ostatnich dni popularna "95" potaniała aż o 26 groszy i jej litr kosztuje dziś przeciętnie 7,29 zł. Z kolei o 13 groszy mniej w porównaniu do ubiegłego tygodnia płaci się w Polsce za tę samą ilość oleju napędowego, oferowanego w sprzedaży detalicznej po 8,09 zł. Identyczna średnia cena dotyczy 98-oktanowej benzyny, która również zanotowała spadek o 26 groszy (dane e-petrol tydzień do tygodnia).















