Mercado Común del Sur - Wspólny Rynek Południa czyli Mercosur - jest najważniejszą organizacją gospodarczą w Ameryce Łacińskiej. Należy do niej 6 państw: Brazylia, Argentyna, Boliwia, Paragwaj, Urugwaj i Wenezuela (zawieszona za nieprzestrzeganie zasad demokracji). Blok działa w sposób zbliżony do Unii Europejskiej. Stopniowo znosi między krajami członkowskimi bariery w handlu. Ujednolica wśród swoich członków przepisy gospodarcze, m.in. w rolnictwie i transporcie. Wprowadza też jednolite stawki celne na towary importowane spoza bloku.
W styczniu 2026 r. kwalifikowana większość państw UE zatwierdziła umowę. Polska, obok Francji, Austrii, Węgier i Irlandii, głosowała przeciwko jej przyjęciu. Negatywne stanowisko w tej sprawie konsekwentnie podtrzymuje resort rolnictwa. Swoje obawy wielokrotnie wyrażało też Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które odpowiada za wspólną politykę handlową UE oraz ochronę interesów polskich przedsiębiorców.
Mercosur od maja. Polska przeciwna umowie
Od 1 maja ma zacząć obowiązywać tymczasowe stosowanie Umowy przejściowej w sprawie handlu pomiędzy UE i krajami Mercosur. Zakłada ono zniesienie ceł na ok. 91 proc. towarów importowanych z Ameryki Południowej. "Umowa to otwarcie gigantycznego rynku na 270 mln mieszkańców Mercosuru, który stwarza sektorowe szanse dla polskiego biznesu" - zapewnia Interię Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
Resort wyjaśnia, że sceptyczne podejście do umowy grupy państw, w tym Polski, wynika między innymi z odmiennej struktury gospodarek poszczególnych krajów UE i znaczenia sektora rolno-spożywczego. W przypadku naszego kraju jest to ważny dział narodowej gospodarki. "Dlatego tu upatrujemy największego zagrożenia i największego zwiększenia konkurencyjności na rynku unijnym" - wyjaśnia Biuro Prasowe MRiT.
Obecnie stawki celne UE na import z krajów Mercosur są najwyższe w przypadku towarów z sektora spożywczego, sięgają nawet 35 proc. Po wejściu w życie umowy, większość z tych stawek zniknie. Najbardziej wrażliwe produkty rolno-spożywcze nie zostaną jednak całkowicie zwolnione z opłat tylko objęte kontyngentami taryfowymi (TRQ), czyli limitami ilościowymi z obniżoną stawką celną. "Podczas rozmów poprzedzających zawarcie porozumienia, Polska konsekwentnie prezentowała stanowisko, że ważną częścią bezpieczeństwa UE jest bezpieczeństwo żywnościowe" - informuje MRiT.
Rolnicy wyrażają obawy. Wskazują na drób i wołowinę
Objęcie kontyngentami taryfowymi części produktów rolno - spożywczych nie przekonuje jednak przedstawicieli sektora. Za przykład podają wołowinę. - Nawet niech do Europy dotrze mała ilość, ale będzie to wołowina premium, najlepsze części - polędwica, szynka, schab. Polska jest ich eksporterem z ponad ośmioprocentowym udziałem wołowiny w unijnym rynku - wskazuje Interii prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz. Wyraża obawę, że napływ mięsa z Ameryki Południowej doprowadzi do obniżki cen.
Kolejnym przykładem jest rynek paliw. - Kraje Mercosur mają mnóstwo kukurydzy, która może zostać przetworzona i wykorzystana do E10 (benzyna silnikowa 95-oktanowa, która zawiera do 10 proc. bioetanolu). Podobnie jest ze spirytusem z trzciny cukrowej, który też może zostać wykorzystany jako bio-wsad. Te produkty będą tańsze niż nasze - argumentuje rozmówca Interii.
Zachęca też do przeanalizowania rynku drobiu. - Rząd i Europa mówią, że importowane towary mają spełniać nasze standardy. W Ameryce Południowej używają pasz GMO (genetycznie zmodyfikowanych - red.), które są tańsze. Używają też substancji aktywnych do zwalczania owadów, dawno w Europie zakazanych, również zakazanych preparatów chwastobójczych - wylicza Wiktor Szmulewicz.
Mechanizmy obronne UE. Kontrole i audyty
Umowa UE-Mercosur zawiera klauzule chroniące odbiorców towarów, m.in. rolników. Ewentualne zakłócenia rynku lub ryzyka ich wystąpienia, powodowane importem z państw Ameryki Południowej, będzie monitorowała administracja rządowa. "W razie ich stwierdzenia podejmiemy odpowiednie kroki na szczeblu krajowym i unijnym, w tym interweniując i wnioskując do Komisji Europejskiej o wykorzystywanie dostępnych mechanizmów ochrony rynku" - zapewnia Interię MRiT.
Bruksela planuje także w ciągu dwóch lat zwiększyć o połowę liczbę audytów w krajach trzecich. W umowie UE-Mercosur zawarto też zapisy przewidujące możliwość zastosowania bilateralnych środków ochronnych w handlu. W odpowiedzi na postulaty i presję m.in. polskiego i francuskiego rządu, KE przedstawiła projekt rozporządzenia wdrażającego te zapisy do prawa UE. Regulacja ta określa procedurę wszczęcia i prowadzenia przez Komisję postępowania ochronnego w imporcie z krajów Mercosur towarów rolno-spożywczych.
Umowa obejmuje klauzule ochronne. Umożliwiają one zawieszenie preferencyjnych stawek celnych, o ile w toku postępowania KE okaże się, że została przekroczona dopuszczalna wielkość importu danego produktu i że "powoduje on poważną szkodę produkcji unijnej lub grozi spowodowaniem takiej szkody". KE została też zobowiązana do stałego monitoringu importu wrażliwych produktów rolnych z krajów Mercosur i prezentowania w tej sprawie raportu przynajmniej co 6 miesięcy.
KE zapowiedziała utworzenie unijnego funduszu bezpieczeństwa tzw. Unity Safety Net, który ma dysponować kwotą 6,3 mld euro. "Jego środki służyć będą finansowaniu instrumentów wsparcia rolników w razie szeroko rozumianych zakłóceń rynkowych, w tym ewentualnych zakłóceń powodowanych przez umowy handlowe UE z krajami trzecimi" - informuje biuro prasowe resortu technologii i rozwoju. Nowy mechanizm zastąpi tzw. rezerwę rolną Wspólnej Polityki Rolnej. Proponowany przez UE budżet jest dwa razy wyższy niż budżet rezerwy.
Umowa z potencjałem. Zmniejsza zależność UE od Chin
Skala bezpośredniej współpracy Polski z krajami Mercosur obecnie jest mała, a wiele obszarów polskiego eksportu podlega wysokim cłom. Są nimi m.in. produkty przemysłowe, mleko, owoce, alkohol i napoje bezalkoholowe. Po 1 maja dostęp do rynków Mercosur zostanie zliberalizowany, co będzie szansą dla wielu branż, w tym rolniczych. "Analogicznie jak w przypadku zagrożeń, korzyści upatrujemy nie tylko w bezpośrednim zwiększeniu naszego wywozu na rynki Mercosur, ale też pośrednim, w tym np. poprzez zwiększenie eksportu do innych krajów UE, głównie z branży motoryzacyjnej" - wskazuje MRiT.
Porozumienie umożliwi też tańszy dostęp do zasobów państw Mercosur. Brazylia i Argentyna, posiadają złoża litu, kluczowego dla baterii pojazdów elektrycznych. Mają też niob niezbędny w produkcji stopów stali dla turbin wiatrowych, a także miedź, rudy żelaza i manganu. "W kontekście dostaw surowców, umowa jest jasnym działaniem dywersyfikującym łańcuchy dostaw i zmniejszeniem rosnącej zależności od Chin, co w praktyce zbliża europejskie gospodarki do wypełnienia celu zawartego w Europejskim akcie o surowcach krytycznych" - podkreśla MRiT.
Przyznaje jednak, że uruchomienie 1 maja tymczasowego stosowania umowy przyjmuje z zaniepokojeniem. Resort podkreśla, że produkty importowane z Mercosur będą musiały spełniać unijne, nienegocjowalne wymogi bezpieczeństwa żywności, w tym przepisy weterynaryjne i fitosanitarne. Zwraca uwagę, że umowa UE z krajami Mercosur jest jednym z kroków stopniowego budowania większej odporności Unii Europejskiej, dywersyfikacji łańcuchów dostaw oraz zmniejszania zależności handlowych od państw trzecich. "Ma to szczególne znaczenie w obliczu napięć w relacjach z USA i Chinami" - podkreśla MRiT.
Ewa Wysocka














