W Czajkowie (woj. wielkopolskie) doszło do pożaru magazynu energii, w którym składowanych jest 107 tys. ogniw akumulatorowych o łącznej mocy 2 MW. Na miejscu działa kilkadziesiąt zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej.
Pożar magazynu energii w Czajkowie. Trwa akcja kilkudziesięciu zastępów straży pożarnej
Zgłoszenie wpłynęło do służb w czwartek po godzinie 6 rano. - Dzisiaj po godzinie szóstej strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze kontenerowego magazynu energii w miejscowości Czajków w powiecie ostrzeszowskim. W obiekcie znajdowały się akumulatory dużej mocy o łącznej mocy dwóch megawatów - przekazał Interii Biznes mł. asp. Martin Halasz rzecznik prasowy Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej (PSP).
Na miejsce początkowo skierowano siedem zastępów PSP i OSP. Po przybyciu strażacy zastali płonący kontener wypełniony ogniwami akumulatorowymi. - To jest około stu siedmiu tysięcy ogniw. Po przybyciu na miejsce strażacy rozpoczęli działania związane ze schładzaniem kontenera i monitorowaniem jego temperatury. Niestety, ze względu na rozwój pożaru oraz wzrost temperatury podjęto decyzję o ewakuacji sześćdziesięciu pięciu osób z z terenu zakładu i pobliskich budynków - dodał Halasz.
Straż pożarna apeluje również do mieszkańców o niezbliżanie się do miejsca akcji i zamknięcie okien z uwagi na dym oraz gazy pożarowe wydobywające się z kontenera - czytamy na gov.pl.
W akcji uczestniczą 24 zastępy straży. "Nasze działania skoncentrują się teraz na ograniczeniu rozwoju tego pożaru"
W kolejnej fazie działań na miejsce skierowano dodatkowe siły i środki z terenu województwa wielkopolskiego. Obecnie w akcji uczestniczą 24 zastępy PSP i OSP. Do działań zadysponowano m.in. cysterny z powiatu kaliskiego, Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Ostrowa Wielkopolskiego, pojazd zabezpieczenia medycznego z Pleszewa, robot gaśniczy z Poznania, kontener proszkowy z Konina oraz samochód dowodzenia i łączności z Kalisza. Sytuacja monitorowana jest także przy użyciu dronów wyposażonych w kamery termowizyjne.
- Nasze działania skoncentrują się teraz na ograniczeniu rozwoju tego pożaru, zapewnieniu oczywiście bezpieczeństwa mieszkańcom i ratownikom, schładzaniu baterii, by ogień nie rozprzestrzeniał się dalej - dodaje Halasz.













