Postępy w inwestycjach offshore na Bałtyku widać gołym okiem. Energia elektryczna wyprodukowana przez Baltic Power po raz pierwszy przepłynęła do stacji w Choczewie, Baltica 2 weszła w fazę budowy na morzu, a projekty Bałtyk 2 i Bałtyk 3 rozwijają infrastrukturę niezbędną do rozpoczęcia montażu turbin. "Polska strategia uniezależnienia się od surowców energetycznych z Rosji przynosi właśnie w tej chwili efekty" - mówił z dumą premier Donald Tusk podczas wystąpienia w Łebie.
Farmy wiatrowe na Bałtyku. 5,9 GW nowych mocy do 2030 roku?
Przypomnijmy, że rozwój morskiej energetyki wiatrowej na polskim Bałtyku podzielono na dwie fazy. Do pierwszej zaliczają się najbardziej zaawansowane inwestycje, które otrzymały wsparcie w drodze decyzji administracyjnych i są już w trakcie budowy lub przygotowań do niej. Druga faza obejmuje projekty, które będą ubiegać się o wsparcie w aukcjach organizowanych przez państwo.
Obecnie na polskim Bałtyku powstaje 19 projektów offshore. Siedem z nich znajduje się w pierwszej fazie systemu wsparcia, a pozostałe 12 w drugiej. Do najbardziej zaawansowanych należą Baltic Power, realizowany przez Orlen i Northland Power, a także Baltica 2 i Baltica 3 rozwijane przez PGE i Ørsted. W pierwszej fazie powstają również farmy Bałtyk II i Bałtyk III (Polenergia i Equinor), BC-Wind oraz FEW Baltic II. Łącznie inwestycje z pierwszego etapu mają dostarczyć około 5,9 GW nowych mocy do 2030 roku.
Na tym jednak plany się nie kończą. Rządowy projekt Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) zakłada, że w bardziej ambitnym scenariuszu transformacji energetycznej (WAM) moc zainstalowana w morskich farmach wiatrowych może wzrosnąć do 18 GW do 2040 roku. Według rządowych założeń offshore odpowiadałby wówczas za około jedną czwartą wszystkich mocy odnawialnych źródeł energii w Polsce.
Ambitny scenariusz KPEiK oznaczałby również wykorzystanie znacznej części potencjału polskiej wyłącznej strefy ekonomicznej na Bałtyku. Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej wynosi on około 33 GW, a prognozy wskazują, że do 2050 roku na polskim morzu mogłoby pracować od 28 do 33 GW mocy.
Pierwszy prąd z Baltic Power trafił do sieci. "To technologiczne zwycięstwo"
Najbardziej zaawansowaną inwestycją offshore w Polsce jest obecnie Baltic Power, realizowana przez Orlen i kanadyjski Northland Power. Jak informowaliśmy w Interii Biznes, 10 lipca do należącej do Polskich Sieci Elektroenergetycznych stacji elektroenergetycznej w Choczewie po raz pierwszy popłynęła energia wyprodukowana przez tę morską farmę wiatrową. To etap tzw. first power, czyli uruchomienia pierwszej turbiny i rozpoczęcia stopniowego oddawania całej farmy do eksploatacji.
"To technologiczne zwycięstwo tych wszystkich, którzy wierzyli, że Polska może być w czołówce państw, które wiedzą, na czym polega nowoczesna energetyka" - mówił wówczas premier Donald Tusk.
Według informacji przekazanych przez inwestora, na morzu zainstalowano już 54 z planowanych 76 turbin. Zakończono również montaż dwóch morskich stacji elektroenergetycznych oraz ułożono około 350 km kabli wewnętrznych i eksportowych. Gotowa jest także infrastruktura lądowa, a w kolejnych tygodniach uruchamiane i testowane mają być następne turbiny.
Docelowo Baltic Power będzie dysponować mocą około 1,2 GW. Farma będzie składać się z 76 turbin o mocy 15 MW każda i ma produkować około 4 TWh energii elektrycznej rocznie. Według szacunków pozwoli to pokryć około 3 proc. obecnego krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną, co odpowiada zużyciu około 1,5 mln gospodarstw domowych.
Do stacji elektroenergetycznej PSE w Choczewie docelowo przyłączonych ma zostać sześć morskich farm wiatrowych. Po Baltic Power będą to m.in. Baltica 2, rozwijana przez PGE i Ørsted, oraz C-Wind, realizowana przez Ocean Winds.
Baltica 2 i Baltica 3. "W pierwszej połowie 2027 roku popłynie pierwszy prąd"
Wspomniana Baltica budowana jest w dwóch etapach - Baltica 2 i Baltica 3. - Baltica 2, realizowana wspólnie przez PGE i Ørsted, znajduje się obecnie w fazie intensywnej budowy infrastruktury morskiej i lądowej - poinformowało naszą redakcję biuro prasowe PGE.
Jak dodano, w maju rozpoczął się etap instalacji fundamentów farmy na Bałtyku, tak zwanych monopali. Docelowo będzie ich 111, z czego 107 pod turbiny i cztery pod morskie stacje elektroenergetyczne. - Zamknęliśmy etap przygotowywania tras na dnie morza, którymi będą biegły kable wewnętrzne i eksportowe, umożliwiające przesył energii - dodano.
W pierwszym kwartale bieżącego roku zakończono także kampanię przewiertów sterowanych morze-ląd (HDD), które pozwolą przeprowadzić kable pod linią brzegową bez ingerencji w plażę i wydmy oraz połączyć infrastrukturę morską z lądową. Prowadzone są również prace związane z przygotowaniem infrastruktury lądowej.
- Projekt jest realizowany zgodnie z harmonogramem. W części morskiej instalację monopali planujemy zakończyć w 2026 roku. Jeszcze w tym roku rozpoczniemy instalację kabli eksportowych oraz czterech morskich stacji elektroenergetycznych. Na przyszły rok zaplanowane jest układanie kabli wewnętrznych oraz montaż turbin, a w pierwszej połowie 2027 roku z Baltica 2 popłynie pierwszy prąd - mówi w rozmowie z Interią Biznes Ulrik Lange, wiceprezydent i dyrektor zarządzający projektu Baltica 2 z Ørsted.
Jak dodaje, po osiągnieciu mocy 1,5 GW Baltica 2 będzie w stanie zasilić 2,5 mln gospodarstw domowych w Polsce.
Bałtyk 2 i Bałtyk 3. "Łącznie będą dysponowały mocą 1440 MW"
Trwa również budowa infrastruktury morskiej i lądowej dla projektu Bałtyk 2 i Bałtyk 3, rozwijanego wspólnie przez Equinor i Grupę Polenergia. - Łącznie będą dysponowały mocą 1440 MW, co pozwoli wyprodukować energię odpowiadającą rocznemu zapotrzebowaniu ponad 2 mln gospodarstw domowych - informuje nas biuro prasowe.
Na morzu trwa instalacja fundamentów pod turbiny oraz układanie kabli eksportowych, które połączą farmy z lądową infrastrukturą. Inwestorzy przygotowują się także do montażu morskich stacji elektroenergetycznych, a w kolejnym etapie do instalacji samych turbin.
Równolegle prowadzone są prace na lądzie. Powstają stacje elektroenergetyczne i trasa kablowa, która umożliwi przesył energii do krajowego systemu elektroenergetycznego poprzez stację PSE Słupsk-Wierzbięcino. Zakończono już m.in. przewierty pod plażą i wydmami w miejscu wyprowadzenia kabli na ląd.
W Łebie rozwijana jest również baza operacyjno-serwisowa dla obu farm. Po zakończeniu budowy, planowanym na drugą połowę 2026 r., będzie odpowiadała za obsługę i utrzymanie morskich farm wiatrowych przez cały okres ich eksploatacji. Już teraz wspiera koordynację prac prowadzonych na morzu oraz przygotowania do przyszłej działalności operacyjnej. - Pierwsza produkcja energii planowana jest w 2027 roku, natomiast pełne oddanie farm do eksploatacji przewidywane jest w 2028 roku - podsumowuje operator.
Plany budowy polskiego offshore na kolejne lata. Ruszają inwestycje II fazy
To jednak dopiero początek rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Oprócz inwestycji realizowanych obecnie na morzu, w kolejce czekają kolejne projekty. W drugiej fazie systemu wsparcia znalazło się 12 farm, które będą ubiegać się o kontrakty w aukcjach organizowanych przez państwo.
Pierwsze rozstrzygnięcia już zapadły - wsparcie uzyskały m.in. Baltic East (Orlen Neptun), Baltica 9 (PGE) oraz Bałtyk 1 (Polenergia i Equinor), które mają zostać ukończone do 2032 roku. Następne aukcje zaplanowano na lata 2027, 2029 i 2031.
Równolegle największe koncerny inwestują w kolejne projekty na Bałtyku. Orlen Neptun przygotowuje Baltic West o potencjale ok. 4 GW, a PGE planuje następne etapy programu Baltica o łącznej mocy około 3 GW.











