- W obliczu szybkiego wzrostu światowego zapotrzebowania na energię elektryczną i w świetle obecnych okoliczności, w tym sytuacji na Bliskim Wschodzie, uważamy to za sprawę najwyższej wagi - oświadczyła Takaichi.
Japonia zainwestuje miliardy w gospodarkę USA. W zamian za obniżenie ceł
Trzy projekty o wartości 73 mld USD stanowią część zobowiązania Japonii do zainwestowania 550 mld USD w amerykańską gospodarkę do końca drugiej kadencji Trumpa (w styczniu 2025 r.) w zamian za obniżenie amerykańskich ceł. Kluczowym elementem jest budowa małych reaktorów modułowych (SMR) w Tennessee i Alabamie przez firmy GE Vernova i Hitachi. Dodatkowo zaplanowano dwie inwestycje w elektrownie gazowe w Pensylwanii i Teksasie.
Strony uzgodniły ponadto współpracę przy zwiększeniu wydobycia ropy na Alasce.
W kwestiach bezpieczeństwa Trump naciskał na większe zaangażowanie Japonii na Bliskim Wschodzie. Prezydent USA przypomniał podczas rozmowy z Takaichi w Gabinecie Owalnym, że Japonia sprowadza ponad 90 proc. ropy przez blokowaną obecnie przez Iran cieśninę Ormuz. Takaichi zapewniła go o woli utrzymania "bliskiej komunikacji" w celu zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi, zastrzegając, że istnieją ograniczenia wynikające z japońskiego prawa.
Mimo unieważnienia przez Sąd Najwyższy USA części ceł nałożonych przez administrację Trumpa Japonia kontynuuje realizację porozumienia handlowego z lipca ub.r. Przywódcy zapowiedzieli także uniezależnienie łańcuchów dostaw minerałów krytycznych od Chin, w tym poprzez wspólne ich wydobycie z dna morskiego.
Iran zablokował Ormuz, przez który w normalnych warunkach transportowane jest ok. 20 proc. światowego wolumenu ropy naftowej, w odwecie za rozpoczęte 28 lutego naloty USA i Izraela. To przyczyniło się do skoku cen surowców energetycznych na światowych rynkach.













