- Jeszcze w tym tygodniu skierujemy (do Sejmu - red.) projekt ws. kryptowalut. Jedyna zmiana, jaką będę proponował, to jeszcze wyraźniejsze zaostrzenie kar dla tych, którzy wykorzystują ludzi, oszukują ich i narażają państwo polskie oraz jego bezpieczeństwo na szwank (...) - dodał premier.
Afera kryptowalutowa. Premier: Największa w ciągu ostatnich dekad
- Mamy do czynienia z największą aferą ostatnich dekad, w którą wplątani są bezpośrednio były i aktualny prezydent oraz prawicowe partii opozycji, a także bezpośrednio finansowani politycy z tej opozycji - powiedział Tusk we wtorek.
- Macie ostatnią szansę, aby pokazać, że coś do was dotarło i że wspólnie z rządem będziecie chcieli zablokować na przyszłości działania tego typy gangsterki - zaapelował.
- Chcę wrócić jak najszybciej do sprawnego rozwiązania kontroli państwa na rynku kryptowalut. Mówię o tym, ponieważ wszystkie karty są już na stole. Nikt nie może - także pan prezydent, liderzy PiS-u - udawać, że nic nie wiedzą - powiedział szef rządu. - W tej chwili to już nie są tajne notatki czy dyskretne dochodzenie prokuratury - wszystkie fakty są już na stole - dodał.
- Po pierwsze, mieliśmy do czynienia z firmą, której źródła nie są tylko dwuznaczne, ale wyjątkowo ciemne. To tzw. bratwa, rosyjska mafia i jej pieniądze zaangażowane w zorganizowanie giełdy kryptowalut Zondacrypto, porwanie lub zabójstwo, bo ta sprawa do dziś nie jest wyjaśniona, założyciela i pierwszego właściciela, finansowanie przez tę giełdę kryptowalut różnych kampanii związanych z PiS-em, (...) patronowanie imprezom politycznym w trakcie kampanii prezydenckiej na rzecz prezydenta Nawrockiego, finansowanie bezpośrednie polityków prawicy, w tym Zbigniewa Ziobry, za którego czasów, gdy był Prokuratorem Generalnym, ta giełda rozhulała się na dobre, mimo że prokuratura dobrze wiedziała, jaka jest geneza tej firmy - powiedział premier.
Szef rządu odniósł się również do wcześniejszych prób wprowadzenia regulacji. - (...) Były skuteczne działania PiS-u, Konfederacji i prezydenta Nawrockiego, żeby zablokować dwukrotnie regulacje dot. tego rynku. Regulacje, które nie zbawią świata, ale mogą dać narzędzia państwu polskiemu (...), które będzie mogło ostrzegać publicznie wszystkich tych, którzy chcą inwestować w tego typu przedsięwzięcia - powiedział szef rządu.
Rzecznik prezydenta odpowiedział Tuskowi: Niech rząd pokaże gotowy projekt ws. kryptoaktywów
- Najpierw niech rząd pokaże gotowy projekt. Donald Tusk miał wiele miesięcy na to, by jego rząd przygotował dobre rozwiązanie prawne regulujące rynek kryptowalut, a póki co tego nie zrobili - powiedział PAP rzecznik prezydenta Rafała Leśkiewicza komentując zapowiedź premiera, że jeszcze w tym tygodniu wróci projekt ustawy ws. kryptoaktywów.
- Rozporządzenie MiCA obowiązuje od 2023 r., a projekt pierwszej ustawy trafił do Sejmu dopiero w czerwcu 2025 - dodał rzecznik prezydenta.
Sprawa giełdy kryptowalut Zondacrypto
O tym, że Zondacrypto - największa polska giełda kryptowalut - może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Do tego użytkownicy zgłaszali problemy z wypłatą środków - podali wówczas dziennikarze.
"Gazeta Wyborcza" podawała, że według ustaleń polskich służb kontrolę nad giełdą Zondacrypto ma jedna z najgroźniejszych rosyjskich grup przestępczych - mafia tambowska, powiązana z politykami partii Władimira Putina.
Od 17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo w sprawie możliwego oszustwa klientów giełdy Zondacrypto oraz prania brudnych pieniędzy. Śledztwo prokuratury prowadzone jest pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Prokurator krajowy Dariusz Korneluk mówił w mediach, że "żaden wątek, żadna hipoteza w tym postępowaniu nie zostanie pominięta, tak samo jak ślad rosyjski, wątek grup przestępczych".
Weta prezydenta do ustaw o rynku kryptoaktywów
Sejm po raz pierwszy uchwalił ustawę o rynku kryptoaktywów pod koniec września ub. r. Zakłada ona m.in., że nadzór nad tym rynkiem sprawować będzie Komisja Nadzoru Finansowego (KNF). Przewidywała również kary za m.in z nielegalną emisją tokenów. Ustawa miała też na celu wdrożenie unijnego rozporządzenia MiCA. Prezydent zawetował ustawę 1 grudnia 2025 r. w uzasadnieniu wskazał na "nadregulację" oraz ryzyko dla wolności obywatelskich, szczególnie w kontekście przepisów pozwalających na szybkie blokowanie stron internetowych podmiotów krypto.
Zawetowana ustawa przewidywała za prowadzenie bez uprawnień działalności związanej ze świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów karę grzywny w wysokości 5 mln zł albo karę pozbawienia wolności do lat 5, albo obu tym karom łącznie. Z kolei za dokonywanie oferty publicznej i obrót bez zezwolenia tokenów powiązanych z aktywami lub tokenów będących e-pieniądzem przewidziano karę grzywy do 10 mln zł albo karę pozbawienia wolności do lat 2, albo obie te kary łącznie.
Sejm ponownie uchwalił ustawę o kryptoaktywach, w niemal niezmienionym brzmieniu, 18 grudnia ub.r. Ta ustawa została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego 12 lutego 2026 r. Weta nie udało się odrzucić Sejmowi 17 kwietnia br.
Strona rządowa argumentowała, że zawetowana przez prezydenta ustawa dawała KNF realne narzędzia do ochrony inwestorów oraz zwiększenia przejrzystości rynku finansowego.
Celem ustawy o kryptoaktywach było zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów. Ustawa wprowadzała środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane, w tym umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu.
Zgodnie z tymi przepisami KNF miała uzyskać także możliwość nakładania sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja miała mieć możliwość nakładania kary pieniężnych na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami.
W przypadku naruszenia przepisów KNF mogłaby wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Miałoby to chronić klientów i rynek przed takimi podmiotami. Ustawa zakłada również odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF.















