W skrócie
- Prezes NBP poinformował, że bank centralny posiada 648 ton złota o wartości 344,8 mld zł, a niezrealizowany "zysk" z tego tytułu wynosi obecnie 156,6 mld zł.
- Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe bez zmian na poziomie 2,75 proc., wskazując na niepewność gospodarczą oraz ryzyko przekroczenia celu inflacyjnego.
- Adam Glapiński ostrzegł, że wysokie ceny energii mogą negatywnie wpłynąć na konkurencyjność technologiczną polskiej gospodarki.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Należymy do czołowych gospodarek świata jeżeli chodzi o nominalny PKB - powiedział Adam Glapiński podczas czwartkowej konferencji, nawiązując do obecności na niedawnym szczycie G20. "Na Polskę się patrzy z podziwem i zazdrości się szybkiego wzrostu gospodarczego" - dodał.
Szef NBP przypomniał, ze narodowy bank będzie dążyć do osiągnięcia zasobu 700 ton złota.
Szef NBP: Mamy miliardy złotych niezrealizowanych przychodów NBP ze złota
"Należymy do światowej czołówki. Złoto jest jedynym trwałym zasobem stabilizującym posiadane oszczędności. Jesteśmy wśród 10 krajów o największych zasobach. To stabilizuje naszą walutę i rating naszego kraju" - tłumaczył Adam Glapiński.
"Przychody niezrealizowane NBP - pomimo wahań ceny złota, to wciąż 156,6 mld zł. Chaos naszego życia politycznego spowodował, że nic z tym nie zrobiliśmy" - powiedział Glapiński. "Mówimy o niezrealizowanych zyskach na złocie - w przypadku sprzedaży złota i odkupienia go w odpowiednim momencie. Okazało się to niemożliwe, wypisaliśmy się z dyskusji o tym - prezes Glapiński podkreślił, że niezrealizowany zysk na złocie nie jest tym samym co szeroko rozumiany zysk NBP.
Glapiński: Polityka klimatyczna UE nas zabije, jeśli nic nie zrobimy
Szef NBP podczas czwartkowej konferencji mówił wiele o cenach energii, która jest konieczna dla zasilania rewolucji technologicznej związanej choćby ze sztuczną inteligencją.
Jeżeli czegoś szybko nie zmienimy, to polityka klimatyczna UE nas zabije - Adam Glapiński krytycznie odniósł się do unijnych zasad np. związanych z emisjami. Zdaniem prezesa NBP, bez taniej energii wypadniemy z technologicznego wyścigu, który trwa w tej chwili na świecie.
RPP pozostawiła stopy procentowe bez zmian; istnieje ryzyko przekroczenia celu inflacyjnego NBP
- Przyszłość jest obciążona niepewnością - powiedział w kontekście stóp procentowych Adam Glapiński, tłumacząc decyzję RPP o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian. Szef NBP zwrócił uwagę, że czynnik zewnętrzny (wojna na Bliskim Wschodzie) wpływa na ceny energii (w sierpniu wzrost cen energii odpowiadał za połowę wskaźnika inflacji - mówił szef NBP).
- Widzimy ryzyko przekroczenia celu inflacyjnego - powiedział w czwartek Adam Glapiński.
Czy możliwe są podwyżki stóp w najbliższych miesiącach? Prezes Glapiński nie odpowiedział wprost na takie pytanie, jednak podkreślił, że RPP będzie uważnie obserwować zjawiska w gospodarce (zwłaszcza ceny energii i np. dynamikę wzrostu płac). - Moje osobiste zdanie jest takie, ze stopy procentowe są obecnie stabilne do końca roku czy nawet do połowy przyszłego roku - powiedział szef NBP. Dodał jednak, że jesteśmy bardzo blisko przekroczenia celu inflacyjnego NBP (jego przekroczenie mogłoby skłaniać do podwyżek stóp).
Przypomnijmy: Rada Polityki Pieniężnej na pierwszym powakacyjnym posiedzeniu zakończonym w środę pozostawiła stopy procentowe bez zmian. Rynki oczekiwały takiej decyzji w związku z presją inflacyjną utrzymującą się w wyniku wzrostu cen ropy.
Główna stopa NBP (referencyjna) wynosi wciąż 2,75 proc., choć podczas lipcowego posiedzenia prezes Glapiński nie wykluczał możliwej obniżki. W lipcu jednak liczono na zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie, a wzrost cen była zaskakująco niemrawy (program CPN i wyraźny spadek cen żywności).
Dodajmy, że inflacja konsumencka (CPI) w sierpniu wyraźnie przyspieszyła - do 3,4 proc.
ZOBACZ TAKŻE: RPP nie zaskakuje. Wiadomo, co ze stopami procentowymi, otwiera się w nowym oknie










