Nie milkną echa sprawy wokół Zondacrypto. W piątek (18.04) minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział o wszczęciu postępowania karnego pod zarzutem oszustwa oraz prania brudnych pieniędzy. Zdaniem premiera Donalda Tuska oszukanych przez firmę osób może być 30 tys.
Oświadczenie prezesa Zondacrypto
Jak informuje money.pl we wtorek współpracownicy grupy Zondacrypto otrzymali wiadomość z oświadczeniem prezesa Przemysława Krala, zmieniające warunki współpracy.
Oświadczenie podpisane elektronicznie i sporządzone w Monako ma klika punktów. Dotyczą one:
- zniesienia zakazu konkurencji,
- zniesienia konieczności zwrotu kosztów odbytych szkoleń,
- możliwości rozwiązania umów B2B "z zachowaniem dowolnie ustalonego przez siebie okresu wypowiedzenia", który nie może jednak przekraczać 30 dni,
- składania oświadczeń o wypowiedzeniu umowy,
- konieczności zwrotu laptopów "w celu zabezpieczenia i zachowania informacji istotnych dla prowadzonego dochodzenia" w stanie nienaruszonym, bez usuwania danych,
- zachowania poufności.
Kral zaznaczył, że reprezentuje trzy spółki, które należą do grupy: BB Trade Estonia, Expofér Servis House oraz Orion Software. Portal przypomina, że druga ze spółek to firma z Czech, która w ubiegłym roku zasiliła Fundację Dobry Rząd Przemysława Wiplera kwotą 70 tys. euro.
Chaos w Zondacrypto
Wcześniej money.pl, powołując się na rozmowy z pracownikami giełdy kryptowalut podawał, że wiele z osób otrzymało wypowiedzenia lub zapowiedzi w tej sprawie. Wyłączona miała zostać możliwość komunikacji wewnętrznej.
"Po dwóch sekundach od wysłania wypowiedzenia dzwonił HR. Podpisać profilem zaufanym. Natychmiast. Inaczej - zgodnie z umową - pracownik dalej świadczy pracę i nie może pracować u konkurencji" - cytuje portal jednego z pracowników.
Wiele osób miało nie otrzymywać wynagrodzenia za marzec lub jeszcze wcześniej. Informatorzy wskazywali, że wśród pracowników jest niechęć do oddawania sprzętu bez otrzymania zaległych pensji.












