Prezydent skierował do Sejmu własny projekt ustawy w celu obniżenia cen paliw zakładający: obniżenie do zera podatku od sprzedaży detalicznej paliw do końca marca 2027 r., możliwość elastycznego obniżenia stawek akcyzy przez MF oraz ustawowy limit na marże koncernów paliwowych.
Prezydencki projekt zakłada obniżkę inflacji
W uzasadnieniu projektu, opublikowanym w piątek na stronach Kancelarii Prezydenta, podano, że zakładane przez ustawę obniżenie o ok. 2 zł cen paliwa na litrze przy ich obecnym poziomie (ON ok. 9 zł/l, benzyna ok. 8 zł/l) przełożyłoby się na obniżenie wskaźnika CPI o ok. 1,2 pkt. proc.
"Środki zaoszczędzone przez gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa na skutek niższych cen paliw mogą zostać częściowo przekierowane na inne wydatki konsumpcyjne lub inwestycyjne, co może mieć pozytywny wpływ na tempo wzrostu gospodarczego i przyrostu PKB" - dodano.
Z kolei czasowe zmniejszenie dochodów budżetu państwa z tytułu podatku od sprzedaży detalicznej miałoby wynieść nie więcej niż 600 milionów złotych.
Czasowe zmniejszenie dochodów budżetu państwa z tytułu podatku akcyzowego od paliw silnikowych jest w ocenie projektodawców trudne do oszacowania i zależy od ostatecznych decyzji rządu.
Zobacz również: Sejm przyjął projekt windfall tax. Teraz trafi do Senatu
PKN, czyli "Paliwo Kosztuje Normalnie"
Zapowiedź prezydenckiego projektu ustawy padła ze strony Pawła Szefernakera, Szefa Gabinetu Prezydenta RP
- Inicjatywa prezydenta "Paliwo Kosztuje Normalnie" stawia kres traktowaniu drożyzny jako źródła dochodów budżetowych. Proponujemy pełne zwolnienie sprzedaży detalicznej paliw z podatku od sprzedaży detalicznej do 31 marca 2027. Po drugie, propozycja odnowienia możliwości elastycznego obniżenia stawek akcyzy przez ministra finansów. I co najważniejsze w tej propozycji, likwiduje ona źródło problemu poprzez ustawowy limit marży rafineryjnej, importowej i hurtowej - wyjaśnił.
Podsekretarz stanu w KPRP Karol Rabenda wskazał, że źródłem problemów na stacjach paliw są marże koncernów. Przekazał, że zamrożenie ich "na poziomie kilkudziesięciu groszy"- dałoby spadek ceny litra paliwa o 1,70- 2,60 zł.
Przekazał ponadto, że mrożenie marż odbywałoby się rozporządzeniem ministra energii. Dodał, że obecnie wynoszą one około 2,30-2,50 zł na litrze paliwa.











