Spis treści:
- Prezydent chce zapytać Polaków o stosunek do polityki klimatycznej UE
- "Polityczny cyrk" i "upadek intelektualny prawicy"
- Krzysztof Bosak: polityki klimatycznej nie ma w unijnych traktach
- Piotr Duda: Prezydent dotrzymuje słowa danego Solidarności
Przypomnijmy, prezydent Karol Nawrocki ogłosił chęć zorganizowania ogólnokrajowego referendum. Pytanie ma dotyczyć realizacji unijnej polityki klimatycznej. Wniosek w tej sprawie rozstrzygnie Senat na posiedzeniu zaplanowanym na 20-21 maja. Jeśli uzyska poparcie, referendum zostanie przeprowadzone 27 września br.
Prezydent chce zapytać Polaków o stosunek do polityki klimatycznej UE
Pytanie w referendum miałoby być jedno i trudno zaprzeczyć, że zawiera zdecydowaną ocenę polityki klimatycznej UE: "Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?"
Dodatkowo Karol Nawrocki, zapowiadając wniosek referendalny, odniósł się do konkretnego mechanizmu, który - jego zdaniem (mówił to już w kampanii wyborczej) skutkuje wysokimi cenami energii. Chodzi oczywiście o ETS UE - system handlu emisjami, który w założeniu ma nakłaniać kraje UE do inwestycji w OZE i transformacji energetycznej. "Zielony Ład i ETS to wyższe ceny energii, spadek konkurencyjności gospodarki czy upadek produkcji rolnej" - ocenił prezydent Nawrocki.
Na prezydencką propozycję zareagował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Zwrócił uwagę na tendencyjność pytania referendalnego, które zaproponował Karol Nawrocki. "To nie demokracja, tylko tania propaganda" - stwierdził Domański.
"Polityczny cyrk" i "upadek intelektualny prawicy"
Magdalena Biejat (wicemarszałek Senatu, Lewica) nie zostawiła suchej nitki na prezydenckim pomyśle. "To susza i uzależnienie od węgla i ropy podnoszą ceny żywności i prądu. Nie UE" - skomentowała, dodając prowokacyjnie, że oto jesteśmy świadkami "momentu upadku intelektualnego prawicy".
Równie mocno skrytykował prezydencki pomysł Jakub Wiech, analityk, ekspert branży energetycznej i komentator.
"Pan prezydent nawet nie stara się zachować neutralności, tylko zadaje pytanie z tezą o politykę podnoszącą koszty życia" - zwraca uwagę Wiech i dodaje: "prezydent udaje, że nie widzi, iż w ciągu ostatnich 4 lat to nie polityka klimatyczna, tylko uzależnienie od paliw kopalnych przyniosło ludziom gwałtowny skok kosztów życia".
Jakub Wiech dodaje, że w 2022 r. wpadliśmy w spiralę inflacyjną nie przez ETS tylko przez uzależnienie od importu surowców energetycznych. Musieliśmy dopłacać 11,5 mld złotych do zakupów węgla nie przez UE, tylko przez uzależnienie od importu surowca z Rosji.
Krzysztof Bosak: polityki klimatycznej nie ma w unijnych traktach
"Unijna polityka klimatyczna wpływa już na niemal każdy obszar naszego życia gospodarczego, politycznego i prywatnego. A przecież nigdy nie była ratyfikowana przez Polskę. Polityki klimatycznej nie znajdziemy też w traktatach unijnych" - przekonuje z kolei Krzysztof Bosak (wicemarszałek Sejmu, Konfederacja).
"Najwyższy czas zorganizować referendum w tej sprawie. Nawet jeżeli referendum nie będzie miało wiążącego charakteru, to negatywny wynik referendum da polskim politykom (niezależnie od opcji politycznej) do ręki jasny argument uzasadniający sprzeciw wobec wszystkich przyszłych regulacji" - dodaje Krzysztof Bosak.
Piotr Duda: Prezydent dotrzymuje słowa danego Solidarności
Prezydencka inicjatywa wzbudziła entuzjazm Piotra Dudy, przewodniczącego "Solidarności". Przypomnijmy: podczas wyborczych spotkań z Solidarnością Karol Nawrocki obiecywał "zająć się" szczególnie systemem ETS.
"Mamy to! Prezydent Nawrocki dotrzymał słowa danego Solidarności" - komentuje Piotr Duda.














