W środę Karol Nawrocki powołał Radę Radę Biznesu przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej. W jej skład weszli: Tomasz Bajsarowicz, Małgorzata Bieniaszewska, Robert Bodendorf, Mariusz Breś, Marcin Cechini, Michał Czekaj, Artur Dela, Piotr Dębicki, Robert Dobrzycki, Krzysztof Domarecki, Robert Dziubeła, Jan Falkowski, Ryszard Florek, Andrzej Goździkowski, Władysław Grochowski, Bohdan Hatała, Jan Jagieniak, Rafał Jańczuk, Artur Jarczyński, Waldemar Jaszczur, Jarosław Józefowicz, Jarosław Kołtun, Marcin Piotr Kowalik, Michał Kozak, Mieczysław Kozłowski, Jarosław Królewski, César Lipka, Paweł Łosowski, Aneta Łukaszuk-Łapińska, Maciej Maciołek, Mieczysław Masłowski, Rafał Modrzewski, Paweł Ossowski, Krzysztof Pawiński, Grzegorz Pellowski, Janusz Popaszkiewicz, Jarosław Prymas, Zbigniew Przybysz, Kazimierz Putyra, Tomasz Radomski, Remigiusz Rogowski, Dariusz Sapiński, Krzysztof Siewierski, Mateusz Staniszewski, Dariusz Stokowski, Antoni Stolarski, Wojciech Strzałkowski, Katarzyna Syczewska, Przemysław Sztuczkowski, Grzegorz Szymański, Tomasz Szypuła, Andrzej Tyborowski, Marek Wasiak, Krzysztof Weka, Andrzej Wiśniowski, Piotr Żak.
Niektóre z osób (Jarosław Królewski, Rafał Modrzewski, Mati Staniszewski) są też członkami rządowej Rady Przyszłości, która liczy 19 osób. Prezydencki organ składa się z kolei z 56 przedstawicieli biznesu.
Nawrocki: Znaleźliśmy się w pułapce średniego rozwoju
Prezydent, zwracając się do członków Rady Biznesu podkreślał, że "siła polskiej gospodarki" to z jednej strony pracowitość, a z drugiej innowacyjność.
- Możemy ten sukces gospodarczy mierzyć różnymi narzędziami i różnymi statystykami i przyglądać się z wielu poziomów. Ja patrzę na te wszystkie statystyki jako na rzecz, która z jednej strony wystawia polskim przedsiębiorcom i polskiemu światowi pracy doskonałą ocenę, ale z drugiej strony mobilizuje do dalszego działania. (...) Dziś znaleźliśmy się jako państwo w tym, co nazywają ekonomiści pułapką średniego rozwoju, więc wierzę też głęboko, że Rada Biznesu przy prezydencie Polski, przy moim wielkim wsparciu będzie potrafiła pułapkę średniego rozwoju przełamać - powiedział.
Podkreślił, że jego celem jest wypracowanie "optymalnego i rozsądnego modelu polskiego biznesu z administracją państwową".
- Nie tylko chciałbym państwa słuchać, ale także wierzę, że tak jak przy innych radach, przy prezydencie, będziecie państwo opiniować prawo, które bezpośrednio dotyka polskiej gospodarki - dodał.
Polska hubem biznesowym?
Prezydent podkreślał, że jednym z celów jego prezydentury jest wspieranie inwestycji, w tym tych "przełomowych".
- Dlatego złożyłem do polskiego parlamentu inicjatywę "Tak dla CPK" i "Tak dla polskich portów". (...). To, co dla mnie jako dla prezydenta jest bardzo ważne, to wzmacnianie i odporności łańcuchów dostaw. (...) Chciałbym patrzeć razem z wami, z polskimi przedsiębiorcami na położenie topograficzne Polski jako na wielki walor, który daje nam możliwość stać się w istocie gospodarczym, ekonomicznym sercem Europy, pod względem infrastrukturalnym, pod względem transportowym, biznesowym i gospodarczym, wzmacnianie odporności łańcuchów dostaw i patrzenie na Polskę jako na hub, nie tylko energetyczny, gazowy, ale na także na hub biznesowy dla tej części świata - powiedział.
"Polscy przedsiębiorcy musieli się zmagać z nadregulacją"
Utworzenie Rady Biznesu prezydent zapowiedział w styczniu br. Wówczas spotkał się z przedstawicielami polskich firm działających na rynkach globalnych.
- Polska osiągnęła sukces na przekór często niesprzyjającym działaniom polityków, a przedsiębiorcy często musieli i nadal muszą zmagać się z niekorzystnymi rozwiązaniami prawnymi - wskazywał wówczas Nawrocki.
- Z jednej strony polski cud gospodarczy wydarzył się dzięki pomocy polityków, którzy przygotowywali polskie prawo i transformację na poziomie politycznym, ale z drugiej strony - wbrew życiu politycznemu III Rzeczypospolitej po roku 1989. Często było tak, że polscy przedsiębiorcy musieli zmagać się z niektórymi rozwiązaniami prawnymi, ustawowymi, z nadregulacją, która zagraża Polsce także w XXI wieku, choćby w implementowaniu prawa Unii Europejskiej - mówił.
Rząd ma swoją Radę Przyszłości
Z kolei w lutym premier Donald Tusk powołał Radę Przyszłości. Ma ona opracować rozwiązania przyśpieszające rozwój polskiej gospodarki. Szef rządu poinformował, że są w niej naukowcy, którzy wiedzą, jak naukę przetwarzać na biznes. Pracami Rady pokieruje minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Wymienił on obszary, w których Polska będzie budowała swój wzrost gospodarczy w kolejnych latach i dekadach: sztuczną inteligencję, dane, technologie kosmiczne, technologie podwójnego zastosowania oraz biotechnologię.
W skład Rady wchodzą m.in Grzegorz Brona, prezes Creotech Instruments; Sebastian Kondracki, Chief Innovation Officer w firmie Devinity, jeden z twórców polskiego modelu AI Bielik; Jarosław Królewski, prezes zarządu i współzałożyciel Synerise, Rafał Modrzewski, prezes ICEYE, Krzysztof Pyrć, prezes zarządu Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, profesor nauk biologicznych i wirusolog, Mikołaj Raczyński, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju ds. Inwestycji, Piotr Sankowski, prezes Instytutu Badawczego IDEAS.
















