Spis treści:
- Pierwszy wniosek prezydenta został odrzucony przez Senat
- "Pytanie będzie takie, żeby nie było wymówek"
- Polityka klimatyczna UE w centrum sporu
W ciągu kilku dni do Senatu trafi nowy wniosek prezydenta Karola Nawrockiego o przeprowadzenie referendum ws. polityki klimatycznej UE - poinformował w poniedziałek szef KPRP Zbigniew Bogucki. Dodał, że tym razem pytanie referendalne sformułowane zostanie tak, "żeby nie było wymówek, by referendum nie robić".
Pierwszy wniosek prezydenta został odrzucony przez Senat
20 maja Senat nie wyraził zgody na zarządzenie przez prezydenta referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Po odrzuceniu wniosku przez Senat Nawrocki zapowiedział, że ponownie skieruje go do Izby, inaczej formułując pytanie - senatorowie koalicji rządzącej wskazywali, powołując się na ekspertyzy, m.in. jego tendencyjność.
Bogucki, spytany, czy nowy wniosek pojawi się już w tym tygodniu, odparł, że "to kwestia kilku dni, kiedy takie pytanie referendalne i nowy wniosek pana prezydenta znajdzie się w Senacie".
"Pytanie będzie takie, żeby nie było wymówek"
Dopytywany, czy pytanie będzie krótsze niż poprzednie, powiedział, że "będzie takie, żeby już nie było tych wymówek, żeby referendum nie robić".
Prezydent postulował, by takie referendum zostało zorganizowane 27 września, a pytanie miało brzmieć: "Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?".
Zgodnie z konstytucją prezydent zarządza referendum ogólnokrajowe za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów. Większość bezwzględna konieczna do podjęcia uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zarządzenie referendum wynosiła w środowym głosowaniu 48 głosów.
Polityka klimatyczna UE w centrum sporu
W czasie swojego wystąpienia 20 maja (Senat odrzucił pierwszy prezydencki wniosek) minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oceniła pierwszy prezydencki wniosek referendalny jako "festiwal hipokryzji, festiwal populizmu w wykonaniu przedstawicieli pana prezydenta". Jej zdaniem idea referendum została w tej sprawie sprowadzona do "politycznej chucpy". Dodała, że pytanie referendalne "obraża obywateli i ich angażowanie się w demokrację". Podkreśliła, że przeprowadzenie referendum nie pomoże w budowaniu odporności kraju na kryzysy i wzrosty cen gazu i ropy.
Z kolei zdaniem senatora Aleksandra Szweda (PiS) niewyrażenie zgody na zarządzenie referendum przez Senat to symbol lekceważenia społeczeństwa i "dowód na to, że obecna władza bardziej ufa urzędnikom w Brukseli niż własnym obywatelom". Stwierdził, że celem referendum jest obrona "zdrowego rozsądku" i bezpieczeństwa ekonomicznego.













