W podobnym tonie komentują rządowe plany obniżki cen paliw ekonomiści ING Banku Śląskiego. "Ogłoszony przez rząd program "CPN" potencjalnie może obniżyć inflację o ok. 0,9 pkt. proc." - prognozują. Zaznaczają jednak, że marcowej inflacji CPI to już nie zmieni. Przez większość miesiąca ceny rosły, a badania ankietowe GUS przeprowadza co do zasady w dniach 5.-22. każdego miesiąca.
Rząd zapowiedział w czwartek obniżenie VAT na paliwa z 23 do 8 procent oraz redukcję akcyzy do unijnego minimum. Zapowiedziano też ewentualne bardziej zdecydowane działania, takie jak wprowadzenie maksymalnych cen paliw czy dodatkowe obciążenia dla koncernów paliwowych.
"Na tym etapie kluczowe pozostaje to, które z zapowiadanych rozwiązań rzeczywiście zostaną wdrożone i czy przełożą się na realne obniżki cen przy dystrybutorach. Dużo zależy również od dalszego rozwoju sytuacji w rejonie Iranu i Zatoki Perskiej, ponieważ to właśnie wydarzenia globalne mogą w największym stopniu zadecydować o tym, jak będą kształtować się ceny paliw w najbliższych tygodniach" - komentuje nieco studząc emocje Mikołaj Sobierajski z XTB.
Prognozy inflacyjne będą jeszcze raz korygowane
Cytowany wcześniej Mirosław Budzicki (PKO BP) przewiduje, że zespoły analityczne instytucji finansowych będą po raz kolejny zmieniać prognozy inflacji (zostały podniesione po wybuchu wojny w Zatoce Perskiej).
- Jeżeli zaproponowany przez premiera Tuska program "CPN" zostanie wdrożony i będzie utrzymywany przez dłuższy czas, to - przy założeniu stabilizacji cen ropy na obecnych poziomach (ok. 100 dol. za baryłkę - red.), możemy liczyć na istotną korektę przewidywanej inflacji w Polsce - mówi Interii analityk PKO BP. - To może być 0,9 pkt. proc. już w kwietniu - dodaje.
Mirosław Budzicki zwraca jednak uwagę na pewne ryzyka. - Wciąż nie wiemy, jak potoczy się wojna na Bliskim Wschodzie. Ta nieprzewidywalność rodzi obawy - mówi analityk.
Zdaniem eksperta PKO BP, widzimy jednak pozytywne sygnały z rynku, który nie reaguje już panicznie ogromnymi wzrostami cen ropy na kolejne deklaracje związane z wojną, natomiast ochoczo obniża wyceny baryłki ropy, gdy tylko pojawiają się doniesienia o możliwej deeskalacji konfliktu.












