Spis treści:
- Zakaz palenia i sprzedaży papierosów. Przykład Wielkiej Brytanii inspiruje Belgów
- Papierosy i tytoń na cenzurowanym nie tylko w Europie
W Belgii ścierają się argumenty tytoniowego lobby z propozycjami organizacji prozdrowotnych i niektórych stowarzyszeń handlowych skłaniających się do jak najszybszego wyeliminowania tytoniu. Belgowie powołują się na brytyjski przykład.
Tamtejszy parlament przegłosował właśnie rewolucyjne prawo, która uniemożliwi sprzedaż tytoniu osobom urodzonym w 2009 r. lub później. Jak wyjaśniono, chodzi o stworzenie pokolenia wolnego od tytoniowego dymu. Zmiany miałyby wejść w życie od 2027 roku.
Rozwiązanie (jeżeli ostatecznie wejdzie w życie) ma być w teorii bardzo proste. Sprzedaż wyrobów tytoniowych osobom urodzonym w 2009 r. lub później stanie się niedopuszczalna na terenie Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii Północnej.
Zakaz palenia i sprzedaży papierosów. Przykład Wielkiej Brytanii inspiruje Belgów
Batalia o dostępność wyrobów tytoniowych trwa w Belgii. Idąc za przykładem niedawno wprowadzonego zakazu sprzedaży wyrobów tytoniowych młodzieży w Wielkiej Brytanii, federacja handlu detalicznego Comeos i stowarzyszenie małych przedsiębiorstw Unizo w Belgii również domagają się wprowadzenia ogólnego zakazu - informuje portal retaildetail.eu.
Belgowie - podobnie jak Brytyjczycy - mówią wprost, że chodzi o całkowite wyeliminowanie tytoniu. "Osoby urodzone 1 stycznia 2009 roku lub później nie powinny nigdy mieć prawa do zakupu wyrobów tytoniowych. Ta propozycja pochodzi od belgijskiej federacji handlowej Comeos, po niedawnym wprowadzeniu podobnego zakazu w Wielkiej Brytanii. Celem tego środka jest ostateczne wyeliminowanie tytoniu i e-papierosów ze społeczeństwa" - komentuje retaildetail.eu.
W Belgii trwa burzliwa dyskusja związana z dostępnością wyrobów tytoniowych. Od 1 stycznia 2027 roku belgijskie supermarkety ponownie będą mogły sprzedawać tytoń - rząd musiał zaakceptować orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego uchylające wcześniejszy zakaz sprzedaży tytoniu. "Za kulisami toczy się gra polityczna" - komentuje wspomniany retaildetail.eu i przypomina, że od kwietnia ubiegłego roku w Belgii sklepy spożywcze o powierzchni powyżej 400 m.kw. mają zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych, a w mniejszych sklepach obowiązuje jedynie zakaz ekspozycji.
Producent tytoniu Philip Morris Benelux wraz z branżowymi organizacjami handlowymi wnieśli sprawę do Trybunału Konstytucyjnego, aby zakwestionować zakaz (argumentując, że narusza on zasadę równości - rozróżnienie między dużymi i małymi sklepami spożywczymi jest dyskryminujące). Trybunał przyznał im rację.
Co ciekawe, Lidl w Belgii zapowiedział już, że zdecydowanie nie wznowi sprzedaży wyrobów tytoniowych. Ta sieć dyskontów jako pierwsza w Belgii zaprzestała sprzedaży tytoniu.
Papierosy i tytoń na cenzurowanym nie tylko w Europie
Antynikotynowa krucjata to nie tylko trend "postępowej" Europy. W ubiegłym roku Malediwy wprowadziły zakaz sprzedaży i używania wyrobów tytoniowych dla osób urodzonych po 1 stycznia 2007 roku. Także w tym przypadku poinformowano o tworzeniu "pokolenia wolnego od tytoniu".
Eksperci zwrócili uwagę, że takie przepisy nie tylko budzą kontrowersje, ale są dość trudne do egzekwowania. Zgodnie z prawem, obecni nastolatkowie oraz wszystkie kolejne roczniki nie będą już mogły legalnie sięgnąć po papierosa - uwaga: nawet po osiągnięciu pełnoletności.
Na jakie "polityczne" trudności napotykają - wydawałoby się oczywiste decyzje dot. zdrowia publicznego - najlepiej pokazuje przykład Nowej Zelandii. W 2022 roku Nowa Zelandia jako pierwsza na świecie wprowadziła zakaz sprzedaży papierosów dla osób, które urodziły się w styczniu 2009 roku i młodszych. Jednak po zmianie rządu wycofano się z tego pomysłu, argumentując to obawami o powstanie dużej szarej strefy w handlu wyrobami tytoniowymi. Innym argumentem były oczywiście potrzeby nowozelandzkiego budżetu (podatki od tytoniu).














