W wyniku ataku USA i Izraela na Iran 28 lutego zablokowano cieśninę Ormuz, przez którą przepływa nie tylko spora część światowego transportu ropy, ale również niemal połowa światowego eksportu mocznika i ok. 30 proc. amoniaku. Blokada poskutkowała wzrostem cen nawozów, a Bruksela w obawie przed wzrostami cen żywności w Unii Europejskiej planuje uruchomić wsparcie dla rolników.
Unia Europejska planuje wesprzeć rolników zmagających się z wysokimi cenami nawozów. Ale ETS nie zawiesi
"Będziemy wspierać europejskich rolników, aby mogli kupować nawozy potrzebne do następnego sezonu zbiorów" - powiedział unijny komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen.
Komisja Europejska oświadczyła, że wypłaci resztę pieniędzy z bloku przeznaczonego na kryzys rolniczy. Mowa o kwocie 200 mln euro. Hansen zapowiedział, że zaproponuje zwiększenie rezerwy o "znaczną kwotę" przed latem i liczy na drugie 200 mln euro. Wsparcie ma być kierowane tylko do rolników najbardziej dotkniętych wzrostem cen nawozów.
Bruksela chce również umożliwić rolnikom szersze wykorzystanie produktów pofermentacyjnych, tj. bogatego w azot biogazu. To jednak budzi obawy grup ekologicznych o zanieczyszczenie wody. Zasugerowano również "dodatkową elastyczność" dla producentów nawozów w ramach unijnego programu uprawnień do emisji dwutlenku węgla (ETS). Wykluczono jednak możliwość zawieszenia systemu.
Rolnicy niezadowoleni z planu UE, chcą zawieszenia ETS. Protestowali przed Parlamentem Europejskim
Europejska organizacja zrzeszająca rolnicze związki zawodowe Copa Cogeca stwierdziła jednak, że plan UE na rozwiązanie problemu jest "rozczarowujący" i nie przyniósł żadnego realnego rozwiązania. Grupa rolników protestowała przed Parlamentem Europejskim w Strasburgu, postulując zawieszenie systemu ETS, co jednak Bruksela jasno wyklucza.
W Europie ceny nawozów azotowych otrzymywanych z gazu wzrosły do 500 euro. Dla porównania, uprzedniej zimy kosztowały jeszcze 380 euro za tonę. Wzrost cen uderzył w rolników, którzy i tak zmagają się ze wzrostem kosztów spowodowanym wojną w Ukrainie. W ramach sankcji Unia Europejska nałożyła wysokie cła na nawozy z Rosji, oraz planuje całkowite zakończenie importu nawozów z tego kraju do 2028 roku.
"Jeśli w nadchodzących tygodniach i miesiącach ceny głównych kategorii nawozów utrzymają się na obecnym poziomie, kryzys rolniczy szybko przekształci się w inflację żywności dla europejskich konsumentów i kryzys żywnościowy w skali globalnej" - podaje Copa Cogeca.
Według unijnych danych, nawozy stanowią ponad siedem procent kosztów produkcji w całym sektorze rolnym UE. W przypadku roślin uprawnych odsetek wzrasta do 16 procent. Obecnie ok. 30 proc. zapotrzebowania UE na nawozy azotowe pochodzi z importu.













