Pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce powstanie w gminie Choczewo. Kolejnym krokiem w kierunku wykonania inwestycji było podpisanie umowy na realizację dwóch hal do montażu modułów reaktora elektrowni między Polimexem Mostostal i Bechtel Polska, do którego doszło w czwartek, 24 września.
- Pierwsza w Polsce elektrownia jądrowa to nie tylko nowoczesna technologia, ale także infrastruktura dostępu. Droga krajowa, linie kolejowe, infrastruktura techniczna w postaci MOLF-a - to wszystko jest dzisiaj w realizacji - wyliczał minister infrastruktury Dariusz Klimczak podczas piątkowej (25 września) konferencji prasowej.
Miliardowe inwestycje w infrastrukturę dostępu do elektrowni jądrowej
Szef resortu infrastruktury wyraził uznanie dla pracy osób działających przy budowie infrastruktury. - To dzięki państwa doświadczeniu, umiejętnościom (...) możemy się chwalić w całej Europie, jak w Polsce szybko i z rozmachem buduje się inwestycje - mówił Klimczak.
Minister infrastruktury podkreślił też, że jego resort podczas tej kadencji zwiększył budżet na infrastrukturę transportową z 58 do 103 mld zł.
Jak mówił, ostatni odcinek drogi krajowej do przyszłej elektrowni jądrowej ma być gotowy do końca II kwartału 2027 roku i połączyć się z drogą ekspresową S6 w II kwartale roku 2028. Inwestycja drogowa wyniesie ponad 300 mln zł. Infrastruktura kolejowa ma kosztować 3,2 mld zł - na ten koszt składa się, jak wyliczał Klimczak, realizacja nowych i przebudowanych linii kolejowych (będą wykorzystywane do procesów budowlanych i przewozów pasażerskich; powstaną też nowe przystanki kolejowe).
- Ostatni rodzaj infrastruktury dostępu koniecznej do realizacji elektrowni jądrowej to infrastruktura hydrotechniczna, tzw. MOLF, czyli infrastruktura przypominająca molo - dodawał minister. Jak tłumaczył, konstrukcja będzie wchodzić w głąb morza na kilometr i umożliwi dostarczenie największych elementów do budowy elektrowni jądrowej.
- My jako Polska budujemy bardzo szybko i jesteśmy liderami w Europie, ale wiemy, że czas to pieniądz, i chcemy jak najszybciej realizować swoje inwestycje - podkreślał Klimczak. Minister infrastruktury przypominał też, że rząd przyjął ustawę, która ma zapewnić przyspieszenie procesu inwestycyjnego w zakresie kluczowych inwestycji kolejowych. Obecnie jest ona procedowana przez Sejm.
"Złote czasy" dla firm budowlanych. "Nasza gospodarka jest rozpędzona"
Szef resortu infrastruktury odniósł się także do pomysłu zorganizowania mundialu w Polsce i Niemczech. Jak przypomniał, organizacja Euro 2012 stanowiła "ogromny impuls rozwojowy" dla Polski.
- Ja w pełni popieram ten pomysł. Uważam, że kolej dużych prędkości, której budowę rozpoczęliśmy, powinna mieć kontynuację i do naszych sąsiadów czeskich, niemieckich. Na ostatnim spotkaniu Trójkąta Weimarskiego rozmawiałem na ten temat, rozpoczęliśmy pierwsze analizy i uważam, że ten 2038 czy 2042 rok - jeśli federacje sportowe, rząd zgodzą się - będziemy mogli mieć kolejny taki impuls, w ramach którego moglibyśmy rozpocząć bardzo wiele różnych innego rodzaju inwestycji infrastrukturalnych - zadeklarował.
CZYTAJ TAKŻE: Ropa popłynęła strumieniem przez Ormuz. Ceny spadają po doniesieniach o możliwym przełomie
Klimczak podkreślał też, że nadeszły "złote czasy" dla firm budowlanych, gdyż Polska "bardzo dużo buduje" - i ma apetyt na więcej. - Nasza gospodarka jest rozpędzona. Tak naprawdę polski rynek budowlany to jest najlepsza oferta w Europie - przekazał.
Największa inwestycja w polską gospodarkę w historii. "Nie możemy sobie pozwolić na opóźnienia"
Minister energii Miłosz Motyka w trakcie swojego przemówienia podkreślił, że budowa pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej to największa w historii inwestycja w polską gospodarkę.
- 200 mld zł zainwestowane będzie - część środków już jest - w realizację kluczowej z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego państwa budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - mówił minister energii.
- Dzisiaj w momencie, w którym jest Polska, nasz region, nie możemy sobie pozwolić na jakiekolwiek opóźnienia, szczególnie w sektorze energetycznym. Kryzysy energetyczne, które wybuchają dzisiaj w wielu miejscach świata, narażają nie tylko nasze portfele na wysokie ceny, ale nawet w niektórych momentach nasze domy i naszą gospodarkę na przerwanie łańcuchów dostaw - zaznaczał.
Jak nadmieniał Motyka, z tego względu musimy produkować w Polsce jak najwięcej energii i realizować jak najwięcej inwestycji. Szef resortu energii zapewnił też o chęci przyspieszenia inwestycji.
- I te w sieci elektroenergetyczne, w sieci dystrybucyjne, przesyłowe. Do 2030 r. to będzie 100 mld zł. I te w jednostki wytwórcze, różne technologicznie, i te w odnawialne, i te, które będą wspierały nasz system do momentu wpięcia pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, czyli moce gazowe. Będziemy z pełną determinacją przyspieszali ten proces - zadeklarował.
Prezes zarządu Polskich Elektrowni Jądrowych Marek Woszczyk wskazywał natomiast na istotny wpływ inwestycji na krajową gospodarkę.
- Analizy pokazują, że ta inwestycja dołoży do polskiego PKB 1 pkt proc. To jest bardzo dużo - mówił. - 11 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną będzie pokrywane przez tę elektrownię - dodawał.
Woszczyk zapowiedział, że PEJ chcą pozyskać formalne pozwolenie na budowę (jako inwestor) w 2028 roku.










