UniCredit jest już największym akcjonariuszem Commerzbanku, kontrolując około 26 proc udziałów. Akcjonariuszom Commerzbanku zaproponowano wymianę akcji, co w praktyce oznacza, że za jedną akcję niemieckiego banku inwestorzy mieliby otrzymać 0,485 akcji UniCredit. Ostateczna cena oferty zostanie jednak ustalona przez niemiecki organ nadzoru rynku, zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Na horyzoncie gigantyczne przejście. UniCredit składa ofertę
Włoski gigant bankowy zamierza przejąć ponad 30 proc udziałów w niemieckim Commerzbanku. Przekroczenie tego poziomu jest kluczowe z tego względu, że niemieckie prawo dotyczące przejęć nakłada na inwestora obowiązek ogłoszenia publicznej oferty kupna akcji po osiągnięciu tego progu. Według zapowiedzi UniCredit formalne uruchomienie oferty ma nastąpić na początku maja, a okres przyjmowania zapisów od akcjonariuszy ma potrwać około czterech tygodni.
O ogromnej skali potencjalnej transakcji świadczy fakt, że na koniec piątkowej sesji giełdowej wartość rynkowa Commerzbanku wynosiła około 33 mld euro, podczas gdy kapitalizacja UniCredit sięgała 96 mld euro. Kurs akcji Commerzbanku zamknął się wtedy na poziomie 29,95 euro, a UniCredit - około 63,50 euro.
Włoski bank spotyka się z oporem niemieckiego rządu
Na drodze do realizacji planu UniCreditu może stanąć przede wszystkim polityka. Rząd Niemiec, który wciąż posiada udziały w Commerzbanku po interwencji państwa z czasów kryzysu finansowego, wielokrotnie sygnalizował sprzeciw wobec przejęcia banku przez zagranicznego inwestora. W praktyce zamieszanie wokół ewentualnego przejęcia znacząco wydłużyć proces decyzyjny i zwiększyć niepewność wokół przyszłości Commerzbanku.
Inicjatorem ekspansji UniCredit jest prezes banku, Andrea Orcel, który już pod koniec 2024 roku ujawnił pierwsze zakupy akcji Commerzbanku. Jego strategia zakłada aktywny udział w konsolidacji europejskiego sektora bankowego. Wpisuje się to w pewien trend z ostatnich lat, w którym banki w Europie rozważają transgraniczne fuzje, aby zwiększyć skalę działalności i poprawić rentowność w obliczu rosnącej konkurencji i kosztów regulacyjnych.
Co stanie się z właścicielem mBanku?
"Bloomberg", zwraca uwagę, że od momentu ujawnienia udziałów przez UniCredit akcje Commerzbanku rosły szybciej niż papiery włoskiego banku, co w pewnym momencie zwiększało koszt potencjalnego przejęcia. Z kolei w tym roku akcje niemieckiego giganta wyraźnie się pogorszyły i spadły o około 18 proc, co czyni je jednymi z najsłabszych w indeksie europejskich banków Stoxx Europe 600 Banks. Presja na zarząd banku i akcjonariuszy, aby ci rozważyli różne scenariusze strategiczne, w tym współpracę z UniCredit, może być wobec tego jeszcze większa.
Niemiecka instytucja jest właścicielem większościowym mBanku, kontrolując blisko 70 proc. walorów polskiego banku.











