W Pyszne.pl już w lipcu trwała kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Na mocy nowych przepisów, które weszły w życie 8 lipca, inspektorzy PIP zyskali narzędzia do przekształcania umów cywilno-prawnych w umowy o pracę.
Kontrole PIP w Pyszne.pl
"W powyższym kontekście, w mojej ocenie szczególnie pilna jest weryfikacja podstawy zatrudnienia kurierów i kurierek w Pyszne.pl w ramach prowadzonej kontroli" - napisała minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk we wniosku do Głównego Inspektora Pracy sugerując lipcowe kontrole.
Ryzyko przekształcenia umów spowodowało, że Pyszne.pl zdecydowało się na prawdziwą rewolucję - zwolnienie wszystkich kurierów i umożliwienie im ponownej współpracy, ale w ramach umów Pyszne.pl z partnerami flotowymi.
"Przez lata jako jedyna firma w Polsce rozliczaliśmy kurierów za czas gotowości do wykonywania zleceń - na poziomie minimalnej stawki godzinowej. Prawo tego nie wymagało; robiliśmy to, bo uznawaliśmy to za uczciwe. Nasz koszt dostawy był niemal trzykrotnie wyższy niż konkurencji, która od lat korzysta z modelu współpracy z zewnętrznymi partnerami flotowymi" - piszą przedstawiciele Pyszne.pl w liście do minister Dziemianowicz-Bąk.
Pyszne.pl stara się usprawiedliwić decyzję o zwolnieniu kurierów
"Wobec wieloletniego braku regulacji sektorowej, w lipcu 2026 r. rozpoczęliśmy przejście na model współpracy z akredytowanymi partnerami - rozwiązanie stosowane powszechnie w Polsce i w Europie. Jest to decyzja biznesowa zaplanowana na wiele miesięcy przed wszczęciem jakichkolwiek kontroli, komunikowana publicznie od 14 lipca 2026 r." - zapobiegliwie dodają.
Arkadiusz Krupicz, dyrektor zarządzający Pyszne.pl, zwraca uwagę w liście, że przymusowe przejście na umowy o pracę nie rozwiąże problemu, lecz go pogłębi.
"Zatrudnienie kurierów na umowę o pracę mogłoby podnieść opłatę za dostawę nawet o 15 zł za zamówienie. Z badania Ariadna (październik 2025 r.) wynika, że 84 procent konsumentów zrezygnowałoby wówczas z zamawiania jedzenia z dostawą, a 61 procent restauratorów spodziewa się spadku zamówień o ponad 30 procent" - wyjaśnia dyr. Krupicz.
Pyszne.pl narzeka też na uciążliwość kontroli PIP.
"Obecnie prowadzona jest u nas trzecia kontrola PIP w 2026 r. Jej przebieg układa się w niepokojący obraz stawiający pod znakiem zapytania stabilność prowadzenia biznesu w naszym kraju" - czytamy w liście.
Pierwsza kontrola, od grudnia 2025 r. do lutego 2026 r., miała zakończyć się przesłuchaniem jedenastu kurierów. "W żadnym przypadku model współpracy w oparciu o umowę zlecenie nie został zakwestionowany. Wystąpienie pokontrolne dotyczyło pojedynczych kwestii komunikacyjnych między dyspozytorami a kurierami, które spółka wdrożyła niezwłocznie" - podkreśla Pyszne.pl.














