Reklama

Realny biznes w wirtualnym świecie

Nasz życie z roku na rok coraz bardziej przenosi się do sieci. Komunikacja ze znajomymi, życie towarzyskie, finanse, zakupy, bankowość, a także rozrywka. Ostatnio dołączył do nich hazard, a Totalizator Sportowy zdradził właśnie, że przychody z gier hazardowych oferowanych od roku przez spółkę przez Internet przerosły jego oczekiwania.

W sieci już jest prawie wszystko - rodzina, znajomi, usługi, sklepy, nawet banki. Coraz więcej z nas pracuje już także za pośrednictwem Internetu. Sieć nas systematycznie i coraz bardziej wciąga, bo już niemal wszyscy jesteśmy do niej podłączeni. W październiku tego roku z Internetu korzystało 28,1 mln Polaków - podają firma Gemius i Polskie Badania Internetu. W ten sposób wciąż rośnie liczba relacji w sieci. I rozmaitych potrzeb - też.

Mobilne życie

Reklama

W ostatnich latach zmienił się natomiast sposób, w jaki zaglądamy do sieci. Podstawowym narzędziem stał się smartfon. Tylko i wyłącznie przez smartfona zagląda do niej aż 45 proc. z nas. Pecet i laptop idą w odstawkę, bo z nich wyłącznie korzysta jeszcze zaledwie 16 proc. internautów.

W Polsce wprawdzie nie jest jeszcze tak, że Internet dostępny jest w Polsce pod każdą strzechą, w każdej szkole i każdą sprawę przez sieć można załatwić, jesteśmy jak na światowe średnie społeczeństwem dość "scyfryzowanym". Raport "Digital 2019" agencji marketingowej We Are Social przytacza dane, że 78 proc. mieszkańców Polski korzysta z Internetu w porównaniu do 57 proc. światowej średniej.

Cora więcej czasu spędzamy też na surfowaniu. Średnio jest to 6 godzin i 2 minuty, czyli o 40 minut mniej niż przeciętny mieszkaniec naszej planety. I oczywiście o ile do pracy używamy częściej wciąż peceta i laptopa, do kontaktów ze znajomymi, do rozrywki, zakupów i operacji finansowych służy nam coraz częściej smartfon. Używamy internetu mobilnego każdego dnia przeciętnie przez 2 godziny i 11 minut. To o godzinę i 13 minut krócej niż wynosi światowa średnia. A ponieważ młodsi przebywają w sieci znacznie dłużej i zdecydowanie częściej używają do tego smartfona - potencjał jeszcze jest.

NASK, czyli państwowy instytutem badawczym, który poszukuje i wprowadza rozwiązania służące rozwojowi Internetu w Polsce oraz poprawie bezpieczeństwa w sieci przeprowadził badania "Nastolatki wobec Internetu 3.0". Co z nich wynika? Że internet dla młodych ludzi to przede wszystkim komunikacja i rozrywka. 78,1 procent badanych korzysta codziennie z serwisów społecznościowych, a 68,2 procent codziennie słucha przez internet muzyki i ogląda filmy.

Konto w tego mediach społecznościowych ma 47 proc. użytkowników Internetu w naszym kraju - pokazuje badanie "Digital 2019". Na czatowanie ze znajomymi, stawianie lajków i zamieszczenia postów oraz komentarzy Polacy poświęcają dziennie jedną godzinę i 45 minut. Coraz mniej rozmawiamy ze sobą przez tradycyjną sieć komórkową, a coraz częściej przez internetowe komunikatory. W skali całego świata na pierwszym miejscu jest WhatsApp mający 1,5 mld użytkowników, a za nim Messenger, przez którego porozumiewa się 1,3 mld osób.

Rozrywka to nie wszystko

Sieć służy nam oczywiście także do rozrywki i to ona jest na drugim miejscu. Ale to oczywiście nie wszystko. Według ostatniego badania "Innowacje Finansowe" sporządzonego przez firmę zajmującą się usługami płatniczymi Blue Media, zakupy przez internet robi aż 89 proc. polskich internautów. Raport Blue Media pokazuje też, że ponad połowa Polaków (51 proc.) robi zakupy w zagranicznych sklepach lub na portalach internetowych, a 10 proc. z nas - bardzo często. Na świecie zakupy w zagranicznych e-sklepach robi 57 proc. mieszkańców globu.

Polacy w zeszłym roku wydali na zakupy internetowe 49,4 mld zł - policzyła firma badawcza PMR. To ok. 2,5 proc. polskiego PKB. Według prognoz PMR, w tym roku "pęknie" 55 mld zł, a 2022 roku nasze wydatki w sieci przekroczą 70 mld zł, a to znaczy, że rosną rocznie o kilkanaście procent. To znacznie więcej niż wzrost sprzedaży detalicznej ogółem, która pomimo znakomitej koniunktury rośnie rocznie o kilka procent. W skali światowej obroty w e-handlu wyniosły w zeszłym roku prawie 3 biliony dolarów.

Do sieci przenoszą się także banki. Już nie ma takiej instytucji w Polsce, która nie miałaby swojej mobilnej aplikacji. Związek Banków Polskich podaje, że z rachunków dostępnych przez Internet korzysta już prawie 18 mln Polaków, a z mobilnej aplikacji bankowej - 9 mln mieszkańców naszego kraju.

Ale to nie wszystko, bo banki także myślą o tym jak wykorzystać naszą obecność w sieci i zaoferować nam usługi, niekoniecznie tylko finansowe. Coraz częściej mówi się o tym, że będą tworzyć "platformy" na których dostępne przez aplikację usługi mają spotkać się z ich finansowaniem. Na platformie prowadzonej przez największy węgierski bank OTP jest już dostępnych ponad 40 usług niefinansowych, jak choćby zakup biletów komunikacji miejskiej, do kina czy zamawianie taksówki.

Poza bankowość chce wyjść także PKO BP tworząc platformę usług, co zakłada jego nowa strategia. W połowie przyszłego roku zamierza uruchomić platformę służącą do kupna i sprzedaży samochodu, a w planach ma kolejne usługi, związane z rynkiem nieruchomości. Centrum obsługi klienta ma być aplikacja IKO, która zyska nowe funkcje.

Zakłady i kasyno w sieci

Koniunkturę związaną z obecnością w sieci wyczuł Totalizator Sportowy i po roku rezultaty przerosły oczekiwania. Niemal dokładnie rok temu zdecydował się wejść na rynek e-commerce i zaoferował dostępne przez stronę internetową i aplikację mobilną usługi hazardowe. Z jednorękim bandytą można spotkać się zarówno przez stronę internetową, jak też za pośrednictwem smartfona.

I właśnie smartfon stał się ulubionym narzędziem polskich hazardzistów internetowych. Aż 70 proc. graczy kasyna internetowego gra oddaje się hazardowi poprzez aplikację. Za pomocą urządzeń mobilnych w serwisie LOTTO.pl zakłady liczbowe obstawia 58 proc. klientów tego serwisu. A w ciągu roku na platformie Total Casino i na serwisie LOTTO.pl zarejestrowało się ponad 320 tysięcy dorosłych Polaków.

Dodajmy - Total Casino to jedyne legalne kasyno internetowe w Polsce, działające zgodnie z ustawą o grach hazardowych. Wejście spółki na rynek e-commerce wymagało budowy specjalnych systemów transakcyjnych, infrastruktury informatycznej i nowych standardów zabezpieczeń technicznych ale też specjalnych zabezpieczeń i wsparcia dla grających. Chodzi o to, żeby hazard był rozrywką, ale nie koniecznie stawał się nałogiem.

Total Casino i LOTTO.pl chwalą się także pierwszymi wysokimi wygranymi. W kwietniu szczęściarz online trafił "szóstkę" i wygrał 3,3 mln zł. W sierpniu w Multi Multi ktoś wygrał 2,5 mln zł. Najwyższa wygrana w Total Casino z końca listopada tego roku wyniosła prawie 760 tys. zł.

Totalizator Sportowy zdradza, że w 2020 roku zamierza rozwijać swoje platformy online'owe. W sieci znajdzie się oferta dla miłośników "zdrapek". Zamierza też uruchomić pierwsze polskie całkowicie legalne kasyno na żywo. To takie miejsce, gdzie przez obraz wideo i czat z krupierem można się poczuć jak gość prawdziwego kasyna.

Jaki jest tego efekt? Totalizator już policzył, że w tym roku ok. 40 proc. jego przychodów będzie pochodzić tylko z segmentu e-commerce. Mają one przekroczyć 3,8 mld zł. Dzięki temu w tym roku z tytułu podatku od gier hazardowych spółka przekaże do budżetu państwa rekordowy ponad 1 mld zł.

j.r.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »