Już 6 lutego ruszają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina. Polscy olimpijczycy pojawiają się już we Włoszech. Sprawdzamy, czy reprezentowanie kraju może się opłacać.
Buty olimpijczyków za 20 tys. zł
W short tracku sportowcy wykorzystują specyficzny typ łyżew. Michał Niewiński w rozmowie z "Faktem" przyznaje, że na potrzeby jednych zawodów zabiera co najmniej trzy pary płóz. Wydaje się, że to niewiele, ale łyżwy profesjonalnego sportowca potrafią słono kosztować:
"Jedna para kosztuje około tysiąca dolarów. Buty robione na miarę to koszt rzędu 20 tysięcy złotych. Buty są indywidualne, robione na miarę konkretnego zawodnika. Nikt inny nie jest w stanie w nich jechać" - mówił olimpijczyk w dzienniku.
Niewiński zamierza na włoskie igrzyska olimpijskie zabrać pięć par płóz. Nie zapłacił jednak za nie z własnej kieszeni.
Największe dofinansowania od państwa dla narciarzy
Za sprzęt polskich olimpijczyków odpowiada Głównie Polski Komitet Olimpijski (PKOl) oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki. Ostatecznie to zwykle związki sportowe wspierane przez sponsorów finansują zakup najbardziej profesjonalnego sprzętu.
W grudniu ubiegłego roku resort sportu opublikował program dofinansowania ze środków budżetu państwa zadań związanych z przygotowaniem zawodników kadry narodowej do udziału w igrzyskach olimpijskich. Łączny budżet programu na 2026 rok wynosi 185 mln zł.
"Ministerstwo przyznając 185 mln zł na program olimpijski, liczy, że środki będą wykorzystywane w sposób efektywny i racjonalny" - mówił Jakub Rutnicki, minister sportu i turystyki.
Wśród zimowych sportów olimpijskich najwyższe dofinansowanie otrzymali narciarze - ponad 12 mln zł. Spore środki trafiły także do łyżwiarzy szybkich (7,95 mln zł) i biathlonistów (3,5 mln zł). Pozostałe dyscypliny otrzymały niższe dotacje z budżetu państwa:
- sporty saneczkowe - 1,5 mln zł,
- łyżwiarstwo figurowe - 1,3 mln zł,
- narciarstwo wysokogórskie - 1,15 mln zł,
- bobsleje i skeleton 950 tys. zł.
Na liście głównych sponsorów PKOl i Olimpijskiej Reprezentacji Polski znalazły się: Zonda Crypto, Plus, Profbud, Adidas i Kram. Olimpijska reprezentacja Polski we Włoszech liczyć będzie 59 osób.
Tyle zarobią polscy olimpijczycy w 2026. To nie tylko medaliści
Po paryskich letnich igrzyskach olimpijskich w 2024 roku polscy olimpijczycy otrzymali rekordowe nagrody od PKOl w wysokości nawet 250 tys. zł za złoty medal. IO 2026 przyniosą naszym reprezentantom jeszcze wyższe pensje.
PKOl za złoty medal olimpijski zamierza przyznać 500 tys. zł w gotówce oraz 250 tys. w tokenach. Srebrny krążek wart będzie 400 tys. zł w gotówce i 200 tys. zł w formie bezgotówkowej, a brązowy odpowiednio 300 tys. i 150 tys. zł.
Nagrody otrzymają także sportowcy, którzy zajęli dalsze miejsca. Od 10 do 50 tys. zł otrzymują zdobywcy miejsc od czwartego do ósmego, co w rozgrywkach olimpijskich jest nadal dużym wyczynem. Będą to jednak nagrody w tokenach.
Z kolei zdobycie więcej niż jednego medalu lub spowoduje zwielokrotnienie nagród.












