Jak pisaliśmy w Interii Biznes polskie środowisko naukowe chce zwiększyć finansowanie przeznaczane na wynagrodzenia doktorantów i badaczy, jak również na badania i rozwój do 3 proc. PKB. Na koniec maja planowany jest w tej sprawie protest pod Sejmem.
- Od 20 lat procent budżetu, jaki jest przeznaczany na badania i rozwój w Polsce, systematycznie spada. Poprzedni minister, Przemysław Czarnek, bardzo mocno ograniczył finansowanie nauki, a obecny rząd nie zdołał tego skorygować, więc od pół dekady mamy sytuację krytyczną - mówił nam prof. Michał Tomza z Instytutu Fizyki Teoretycznej Uniwersytetu Warszawskiego, jeden z organizatorów akcji.
"Nie ma bezpiecznej Polski bez dofinansowania nauki"
Do sprawy odniósł się minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek. W rozmowie z Interią podczas konferencji Impact'26 zgodził się z postulatami naukowców.
- Trzeba zwiększyć finansowanie nauki. Nie ma rozwoju gospodarki bez zwiększenia nakładów na naukę. Nie ma również na końcu w obecnej sytuacji geopolitycznej bezpiecznej Polski i bezpieczeństwa Polek i Polaków bez dofinansowania nauki. Na końcu trzeba znaleźć te pieniądze - przyznał.
Przypomniał, że Ministerstwo Obrony Narodowej ma przeznaczać 1 proc. ze swojego budżetu na badania i rozwój, co w praktyce daje 2 mld zł.
- To jest ponad połowa tego, co wnioskowaliśmy jako resort, jako środowisko akademickie, żeby zwiększyć nakłady na na naukę - dodał.
Państwowe spółki przekażą pieniądze na naukę?
Szef resortu nauki poinformował, że prowadzi dialog z Ministerstwem Aktywów Państwowych, aby spółki Skarbu Państwa również finansowały naukę i stały się swego rodzaju mecenasami uczelni, "tak jak finansują choćby sport, mogły również część pieniędzy przeznaczać właśnie na badania i na rozwój". Przyznał, że rozmawia nie tylko z MAP, ale i bezpośrednio ze spółkami.
- Było spotkanie z prezesem Orlenu, za chwilę spotkanie z prezesem KGHM, PZU chce również się w to wszystko włączyć - wymieniał.
Ocenił, że państwowe spółki powinny pracować nad rozwojem gospodarczym kraju.
- Bez nauki, bez odpowiedniego finansowania nauki tego się nie da zrobić, dlatego te postulaty są dobre. Sposób dojścia do tych 3 proc. PKB na badania i rozwój na pewno przez obecną sytuację geopolityczną będzie pewnie trochę wydłużony, ale robimy wszystko, jeszcze raz to podkreślam, jako resort, żeby te pieniądze znaleźć w innych miejscach - wskazał.
Potwierdził, że prowadzi również rozmowy z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim i planuje z nim spotkanie.
- Pieniądze muszą się znaleźć na naukę i szkolnictwo wyższe i to nie tylko wiem ja, ale cały rząd - podsumował.
Jak słyszymy w MAP resort prowadzi już rozmowy z przedstawicielami uczelni w Polsce.












