We wtorek powołany przez rząd panel ekspercki przedstawił 33 rekomendacje mających ustabilizować niemiecki system emerytalny. Celem jest zapobieżenie spadkowi poziomu emerytur oraz uniknięcie konieczności poważnego podwyższenia składek odprowadzanych przez pracowników do systemu. Obecnie składka ta wynosi 18,6 proc. wynagrodzenia brutto.
Rewolucja w niemieckim systemie? Możliwe podnoszenie wieku emerytalnego
Główne propozycje panelu obejmują wprowadzenie komponentu kapitałowego, część środków ma być lokowana przez rząd na rynkach finansowych. Rozwiązanie to ma być oparte na modelu stosowanym w Szwecji.
Prócz tego zniesione ma być prawo do odejścia na emeryturę w wieku 63 lat bez obniżenia jej wysokości. Celem tej propozycji jest ograniczenie zachęt do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę i utrzymanie jak najwięcej osób aktywnych zawodowo na rynku pracy. Komisja zaproponowała także podnoszenie wieku emerytalnego w powiązaniu ze wzrostem średniej oczekiwanej długości życia, począwszy od 2031 roku.
Zdecydowane słowa kanclerza Niemiec. "Bezczynność nie wchodzi w grę"
Komentując rekomendacje ekspertów, Merz stwierdził, że "coraz mniej płacących składki musi finansować emerytury coraz większej liczby emerytów". - Bezczynność nie wchodzi w grę - ocenił. Jak zapowiedział, jego koalicja zamierza szybko i w pełni wdrożyć propozycje komisji. Takie same stanowisko wyraziła szefowa resortu pracy Baerbel Bas, reprezentująca współrządzące SPD.
Przy forsowaniu reformy w Bundestagu koalicję CDU i SPD czeka spore wyzwanie. Propozycje komisji spotkały się z krytyką m.in. ze strony wpływowych związków zawodowych.














