Ceny ropy naftowej wzrosły w piątek (15 maja) o ponad 1 proc. po kolejnych wypowiedziach prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących Iranu - pisze Reuters.
Ceny ropy rosną. Trump: Nie będę dłużej cierpliwy
Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 1,32 dol. do poziomu 107,04 dol. za baryłkę. Amerykańska ropa WTI podrożała z kolei o 1,33 dol., osiągając 102,50 dol. za baryłkę. W skali tygodnia Brent zyskała już niemal 6 proc., a WTI ponad 7 proc. Powodem pozostaje niepewność związana z kruchym zawieszeniem broni oraz ryzykiem dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Dodatkowym impulsem dla rynku były słowa Donalda Trumpa, który w wywiadzie dla Fox News powiedział, że jego cierpliwość wobec Iranu się wyczerpuje. "Nie będę dłużej cierpliwy. Powinni zawrzeć porozumienie" - powiedział. Z kolei przedstawiciel administracji USA ds. handlu Jamieson Greer ocenił w rozmowie z Bloombergiem, że Chiny zachowują pragmatyczne podejście wobec sytuacji z Iranem i zależy im na utrzymaniu otwartej cieśniny Ormuz.
Rynki obserwują również spotkanie Donalda Trumpa z przewodniczącym Chin Xi Jinpingiem w Pekinie. Inwestorzy liczyli, że dwudniowy szczyt przyniesie przełom w sprawie Iranu i bezpieczeństwa transportu ropy, jednak jak dotąd nie pojawiły się konkretne ustalenia. "Po szczycie w Pekinie, który nie przyniósł przełomu w sprawie Iranu, uwaga rynku wraca do impasu i zablokowanej cieśniny, a także ryzyka ponownej eskalacji militarnej" - oceniła Vandana Hari z firmy Vanda Insights.
Po spotkaniu z Xi Jinpingiem Donald Trump stwierdził, że Chiny zgodziły się na zakup ropy ze Stanów Zjednoczonych. "Zgodzili się, że chcą kupować ropę ze Stanów Zjednoczonych" - powiedział amerykański prezydent. Jak podaje CNBC, Pekin nie potwierdził jednak dotąd informacji o planowanych zakupach amerykańskiego surowca.
Trump i Xi rozmawiają o cieśninie Ormuz. Szlak ma pozostać otwarty
Niepokój na rynku podsycają kolejne incydenty w rejonie cieśniny Ormuz. W czwartek irańskie służby miały przejąć statek u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich i skierować go na irańskie wody. Dzień wcześniej u wybrzeży Omanu zatonął indyjski statek transportujący zwierzęta z Afryki do ZEA.
Biały Dom poinformował, że Donald Trump i Xi Jinping zgodzili się co do konieczności utrzymania otwartego szlaku żeglugowego. "Prezydent Xi jasno wyraził również sprzeciw Chin wobec militaryzacji cieśniny i wszelkich prób pobierania opłat za jej użytkowanie" - wynika z oświadczenia przedstawiciela Białego Domu opublikowanego w czwartek.
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent powiedział w wywiadzie dla CNBC, że Chiny będą działać za kulisami na rzecz ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. "To bardzo leży w ich interesie, aby cieśnina została ponownie otwarta" - stwierdził Bessent.
Irańska Gwardia Rewolucyjna podała z kolei, że od środy wieczorem przez cieśninę Ormuz przepłynęło około 30 statków. To nadal znacznie mniej niż około 140 jednostek dziennie, które korzystały z tego szlaku przed wybuchem konfliktu, ale jednocześnie wyraźnie więcej niż w poprzednich dniach.
Analitycy wskazują jednak, że kluczowym czynnikiem wspierającym ceny ropy pozostaje ograniczona podaż surowca. Zdaniem Yanga Ana z Haitong Futures częściowe wznowienie ruchu statków zmniejszyło obawy rynku, ale nie było wystarczające, by odwrócić trend wzrostowy cen ropy.












