We wtorek rano za baryłkę ropy Brent trzeba było zapłacić nieco ponad 84 dolary. Z kolei baryłka ropy Crude kosztowała niecałe 80 dolarów. Reuters zauważa, że w przypadku Brent cena wzrosła o 9,6 proc. w poprzedniej sesji, co stanowiło największy dzienny wzrost od maja 2020 r.
Obecnie ropa jest najdroższa od momentu podpisania przez USA i Iran protokołu z 17 czerwca o zakończeniu wojny.
Trump chce pobierać opłaty za Ormuz
W poniedziałek prezydent Donald Trump zaproponował pobieranie 20-proc. opłaty za ochronę cieśniny Ormuz, kluczowej dla transportu ropy z krajów Bliskiego Wschodu.
"Cieśnina Ormuz jest OTWARTA i pozostanie OTWARTA, niezależnie od Iranu. Przywracamy BLOKADĘ IRANU, nazwaną tak, ponieważ uniemożliwia ona jedynie wejście lub wyjście statków lub klientów Iranu. Wszystkie pozostałe kraje będą mogły korzystać z cieśniny bez przeszkód" - napisał Trump we wpisie na swoim portalu społecznościowym Truth Social. Na antenie Fox News dodał, że USA będą "aniołem stróżem" cieśniny powinny otrzymywać za to wynagrodzenie.
Równolegle wojsko amerykańskie przeprowadziło w poniedziałek trzecią noc z rzędu ataki na Iran.
"Najnowsza eskalacja, w tym ponowne wprowadzenie blokady przez USA i reakcja Iranu, wyraźnie wprowadziły na rynek nowe ryzyko" - powiedział Tim Waterer, główny analityk rynku w KCM Trade, cytowany przez Reuters. Dodał, że sytuacja w zakresie dostaw surowców stała się bardzo niepewna" - dodał.
Ceny ropy mogą jeszcze wzrosnąć
Agencja wskazuje ponadto, że w poniedziałek czba tankowców przepływających przez Cieśninę Ormuz spadła w ciągu ostatniej doby do najniższego poziomu od dwóch miesięcy.
"Kluczową zmienną do monitorowania jest fizyczny przepływ ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz. Każde znaczące zablokowanie ruchu tankowców, długotrwałe ograniczenie ruchu statków lub zakłócenie przepływów eksportowych prawdopodobnie spowodowałoby kolejny wzrost cen ropy" - powiedziała Reutersowi Priyanka Sachdeva, analityczka Phillip Nova.
Analitycy zauważają również ryzyko związane z działaniami jemeńskiego ruchu Huti, który ostrzelał rakietami Arabię Saudyjską, oskarżając królestwo o zbombardowanie w poniedziałek kontrolowanego przez siebie lotniska.













