W skrócie
- Mimo rosnącego napięcia na Bliskim Wschodzie cena baryłki ropy Brent spadła w czwartek do około 76 dolarów.
- Ruch w cieśninie Ormuz zmalał do 23 statków dziennie, podczas gdy przed konfliktem średnia wynosiła około 140 jednostek.
- Analitycy Goldman Sachs ostrzegają, że ataki na tankowce i kruche zawieszenie broni zniechęcają armatorów do żeglugi przez Ormuz.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Ropa cofa się, mimo spadku ruchu w cieśninie Ormuz - komentuje Aleksander Jabłoński z XTB.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie daleka od stabilizacji
"Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest jednak daleka od stabilizacji. Kontrakty na ropę Brent co prawda zawróciły spod psychologicznej bariery 80 dolarów za baryłkę do ok. 76-77 dolarów podczas dzisiejszej sesji, jednak przyszłość podaży stoi pod znakiem zapytania" - dodaje analityk i zwraca uwagę na dane dotyczące ruchu w cieśninie Ormuz.
"Według najnowszych danych Kpler, tranzyt przez cieśninę Ormuz spadł w środę do zaledwie 23 statków, dwa razy mniej niż przed ostatnią wymianą ognia między Iranem a USA" - wylicza analityk i przypomina, że przed konfliktem było to średnio ok. 140 statków dziennie.
Kolejne napięcia między USA i Iranem zagrażają odnowieniu podaży ropy
Dodajmy, że Goldman Sachs ostrzegł, iż odnowione napięcia między USA a Iranem zagrażają odbudowie przepływów ropy przez cieśninę Ormuz. Przypomnijmy - po uderzeniach w gazowiec LNG i dwa inne tankowce USA zbombardowały w odwecie cele w Iranie, a Donald Trump ogłosił "koniec porozumienia". Kontrakty na ropę Brent wystrzeliły w efekcie do 80 dolarów za baryłkę, ale czwartek przyniósł wyraźną przecenę surowca.
Jednak wspomniany Goldman Sachs zasugerował, że ataki na tankowce uwypuklają wciąż podwyższone ryzyko, a "armatorzy mogą wahać się przed przejściem przez Ormuz w obliczu niejasnego statusu zawieszenia broni".
Iran oskarża USA o eskalowanie napięcia
Warto przypomnieć, że Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył w czwartek, iż amerykańskie ataki zakłócają otwarcie cieśniny Ormuz, a kolejne uderzenia spotkają się z "miażdżącą odpowiedzią".
Iran uważa, że USA złamały zawartą w połowie czerwca wstępną umowę rozejmową, która miała doprowadzić do zakończenia wojny. Waszyngton zarzuca Iranowi m.in. wznowienie ataków na przechodzące przez Ormuz statki. Zdaniem Teheranu to USA naruszyły porozumienie poprzez kierowanie statków przez południowy szlak morski biegnący wzdłuż wybrzeża Omanu.














