W skrócie
- Administracja Donalda Trumpa planuje znaczne zwiększenie wydobycia ropy i gazu z podmorskich złóż u wybrzeży USA, udzielając nowych koncesji firmom wydobywczym.
- Władze stanowe, zwłaszcza Kalifornii i Florydy, oraz organizacje ekologiczne, wyrażają sprzeciw wobec ekspansji naftowego offshore.
- Ekspansja offshore to globalny trend, a amerykańskie działania wpisują się w światową rywalizację o zasoby energetyczne.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W 2024 roku 14 proc. wydobycia ropy naftowej w USA pochodziło z wód morskich (offshore) - informuje Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). Administracja Donalda Trumpa, w ramach głośno zapowiadanego "przywrócenia amerykańskiej dominacji energetycznej", planuje wydawać nowe koncesje wydobywcze firmom zainteresowanym pozyskaniem surowców (ropy i gazu) z morskiego dna u wybrzeży USA.
USA. Administracja Donalda Trumpa chce zwiększyć wydobycie ropy i gazu z podmorskich złóż
Obecnie dominującym obszarem wydobycia surowców energetycznych ze złóż podmorskich jest Zatoka Meksykańska. Ropę i gaz wydobywa się także u amerykańskich brzegów Pacyfiku, ale w znacznie mniejszych ilościach. Jednak administracja Donalda Trumpa chciałaby znacznego poszerzenia obszarów wydobywczych.
PIE wylicza, że plan amerykańskiego Departamentu Zasobów Wewnętrznych obejmuje 34 potencjalne przetargi na udzielenie koncesji na obszarach szelfu kontynentalnego USA, w tym 21 obszarów u wybrzeży Alaski, 7 w Zatoce Meksykańskiej oraz 6 wzdłuż wybrzeża Pacyfiku.
W 2024 r. wydobycie ropy naftowej z wód morskich (offshore) stanowiło 14 proc. całkowitego rocznego wydobycia tego surowca w USA. Na 658 mln baryłek wydobytych na morzu w 2024 r., 654 mln pochodziły z Zatoki Meksykańskiej.
"Przywracanie amerykańskiej dominacji energetycznej"
Taki rozkład zapowiadanych nowych koncesji wydobywczych musiał zaniepokoić władze Kalifornii (także Florydy).
PIE zauważa, że zarówno władze stanowe, jak i organizacje ochrony środowiska skrytykowały plan ze względu na zagrożenie wyciekami ropy i innymi negatywnymi skutkami dla środowiska morskiego. Każdego roku na wodach USA odnotowuje się ponad 150 wycieków ropy i chemikaliów.
Przypomnijmy: najpoważniejsza w historii katastrofa tego typu miała miejsce w Zatoce Meksykańskiej w 2010 r., podczas której doszło do uszkodzenia platformy wiertniczej Deepwater Horizon. W efekcie do oceanu przedostało się 4,9 mln baryłek ropy naftowej, niszcząc ekosystem przybrzeżny.
Wydobycie ropy i gazu z morskiego dna - problem polityczny
Planowane "przywracanie dominacji energetycznej USA" ma wymiar polityczny. Donald Trump kierując ekspansję wydobywczą na podmorskie złoża może podkreślać, że taka decyzja jest odejściem od krytykowanej przez niego polityki Joe Bidena. To właśnie Joe Biden, jedną ze swych ostatnich prezydenckich decyzji, wprowadził zakaz nowych odwiertów ropy i gazu na większości amerykańskiego wybrzeża w celu ochrony ekosystemów morskich i lokalnych nadmorskich społeczności.
Odejście od polityki ochrony morskich wybrzeży i skierowanie aktywności wydobywczej w kierunku podmorskich złóż to nie tylko charakterystyczny rys nowej amerykańskiej polityki, ale także odpowiedź na światowe trendy w poszukiwaniu i eksploatacji złóż surowców energetycznych. Naftowy świat zwrócił się ku morzu. To właśnie na przybrzeżnych szelfach szuka się ropy i gazu
Złoża offshore na celowniku firm naftowych
Uwaga przemysłu wydobywczego wyraźnie skierowana jest w stronę eksploatacji złóż offshore. W 2024 r. odkryto ponad 9 mld baryłek oleju ekwiwalentnego (boe) nowych złóż ropy naftowej i gazu ziemnego, z czego 8 mld boe stanowiły złoża offshore - wylicza Polski Instytut Ekonomiczny i dodaje, że w ubiegłym roku rozpoczęto eksploatację złóż ropy naftowej i gazu ziemnego w dziewiętnastu nowych projektach offshore.
PIE przypomina, że największym znanym podmorskim złożem ropy na świecie jest saudyjskie As-Saffanijja zlokalizowane w Zatoce Perskiej (Arabia Saudyjska jest drugim, po USA, największym producentem ropy naftowej na świecie). Co ważne, to w Norwegii, która należy do największych producentów ropy w Europie, eksploatacja złóż podmorskich stanowi 100 proc. krajowego wydobycia. Bardzo podobnie jest w Brazylii, w której offshore odpowiada za 95 proc. krajowej produkcji ropy naftowej.













