Rosyjski przemysł jest od miesięcy atakowany przez Ukrainę w celu osłabienia zdolności Rosji do finansowania wojny. Celami ataków są m.in. rafinerie, rurociągi i magazyny paliw. W efekcie Rosja zaczyna mieć problemy z dostępem paliwa na własnym rynku.
Rosja odpowiada na problemy z paliwem i obniża normy dla rafinerii
Według rosyjskiego dziennika "Kommiersant" jesienią 2025 roku rosyjskie władze pozwoliły części rafinerii na sprzedawanie na rynku krajowym benzyny i oleju napędowego niespełniających norm dotyczących zawartości siarki. Zalecenia miały obowiązywać do 1 maja 2026 roku, ale według dziennika zostały przedłużone.
Jednocześnie wicepremier Rosji Aleksandr Nowak wzywał do przygotowania prognoz rynku paliw, aby zapobiec utrudnieniom w dystrybucji paliwa.
10 regionów Rosji zmaga się z brakami paliwa. Ale tylko trzy oficjalnie to potwierdziły
Jak podała agencja Reutera, rosyjskie media i portale społecznościowe podają, że aż w 10 regionach Rosji odnotowano brak paliwa. Oficjalnie potwierdzono niedobory jedynie na okupowanym przez Rosjan ukraińskim Krymie oraz w dwóch regionach Syberii.
Jak podały władze Republiki Udmurckiej (wschód europejskiej części Rosji), od 12 czerwca wprowadzono tymczasowe ograniczenia dostaw benzyny AI-92 i AI-95 na stacjach benzynowych należących do koncernu Tatnieft. Ograniczenia dotyczą jedynie aut osobowych. Według oficjalnego komunikatu "wynikają z problemów technicznych i logistycznych". Zapowiedziano także, że problem zostanie wkrótce rozwiązany.
Z kolei Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy podał w piątek informacje o uderzeniach na rafinerie ropy w Tatarstanie w obwodzie samarskim. Zaatakowane miały być także stanowiska dowodzenia, punkty obserwacyjne i obiekty logistyczne na terytorium Rosji i okupowanych terytoriach Ukrainy.














