Federalna Agencja Zarządzania Majątkiem Państwowym w Rosji ogłosiła w piątek 22 maja wybór menadżera, który będzie miał za zadanie upłynnić 23,76 proc. akcji Aerofłotu, który jest notowany na giełdzie. Obecnie Kreml posiada pakiet 73,8 proc. akcji, więc po sprzedaży będzie kontrolował około połowę udziałów.
Kreml prywatyzuje część Aerofłotu. Liczy na zastrzyk gotówki
Powodem decyzji o sprzedaży ma być fatalna sytuacja rosyjskiego budżetu. Deficyt Rosji sięgnął 5,8 bln rubli (ok. 290 mld zł). Tym samym deficyt był 1,5 raza większy niż w założeniach budżetowych, bo na cały 2026 rok Kreml zakładał dziurę budżetową wysokości 3,79 bln rubli.
Jak wylicza portal The Moscow Times, powołując się na dane z moskiewskiego parkietu, kapitalizacja Aerofłotu na zamknięciu sesji 22 maja wynosiła 187 mld rubli (ok. 2,6 mld dolarów). Kreml ze sprzedaży może zyskać niecałe 45 mld rubli.
Rosja ma coraz poważniejsze problemy z dochodami budżetowymi
Problemy z załataniem rosyjskiego budżetu, który jest obciążony wydatkami wojskowymi, pogłębi jeszcze spowolnienie gospodarcze. Kreml obniżył prognozę PKB na 2026 rok z 1,3 proc. do 0,4 proc. Cytowany przez agencję Reutera niezależny rosyjski ekonomista Dmitrij Polewoj wskazał, że to oznacza zmniejszenie wpływów i mniejsze dochody z innej działalności niż sprzedaż ropy i gazu.
Według analityka, do 2027 roku z powodu spowolnienia rozwoju gospodarczego, budżet Rosji może stracić nawet o 1,3-1,8 biliona rubli względem dotychczasowych założeń. Tym samym Rosja będzie musiała szukać pieniędzy w cięciach lub znaleźć nowe źródło dochodów, aby dalej prowadzić wojnę na Ukrainie.












