W skrócie
- Rosyjskie ryby mogą wkrótce przestać trafiać na rynek Unii Europejskiej z powodu 21. pakietu sankcji obejmującego także Białoruś.
- Planowane sankcje przewidują ograniczenia importu rosyjskich ryb do UE, co może wpłynąć na rosyjskie rybołówstwo i przetwórstwo rybne oraz podnieść ceny dorsza w Europie.
- Nadwyżki rosyjskich ryb po wprowadzeniu unijnych sankcji mają zostać przekierowane głównie do Chin, które zyskają większy wpływ na ceny rosyjskich surowców.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Na początku czerwca grupa siedmiu państw UE - Dania, Estonia, Finlandia, Łotwa, Litwa, Polska i Szwecja - przedstawiła propozycje do 21. pakietu sankcyjnego przeciwko Rosji. Oprócz dalszych restrykcji w sektorze energetycznym i działań wymierzonych w tzw. flotę cieni, zakłada on także uderzenie w rosyjskie rybołówstwo. Krok ten może być celnym i bolesnym uderzeniem w rosyjski sektor rybołówstwa oraz przetwórstwa rybnego.
21. pakiet sankcji wobec Rosji. Bruksela szykuje uderzenie w rosyjskie ryby
Po raz pierwszy zaproponowano ograniczenia importu i zakazy dotyczące rosyjskich ryb. Jak poinformowała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, aby zapobiec unikaniu sankcji, ograniczenia mają objąć także Białoruś.
Uderzenie Brukseli w rosyjskie ryby może okazać się wyjątkowo celne, ponieważ ryby stanowią ważny składnik rosyjskiego eksportu rolnego. Gazeta "Kommersant" podała, że środki te mogą kosztować rosyjskie rybołówstwo nawet 13,6 proc. całkowitego rynku eksportowego.
UE jest kluczowym odbiorcą tych produktów. Według szacunków w 2025 r. całkowity eksport Rosji do UE wyniósł 210 tys. ton ryb o wartości 831 mln dolarów, co oznacza wzrost odpowiednio o 5,5 proc. i 3,8 proc. rok do roku.
Z kolei całkowity rosyjski eksport ryb w 2025 r. wyniósł 2,1 mln ton o wartości 6,1 mld dol. Udział UE w całym eksporcie zagranicznym osiągnął zatem 10 proc. pod względem wolumenu i 13,6 proc. pod względem wartości.
Z Rosji do UE płyną szeroko filety z mintaja
Do państw unijnej Wspólnoty ze Wschodu płyną przede wszystkim filety z mintaja. Na kolejnych miejscach znalazły się: mrożony dorsz oraz łosoś dalekowschodni.
Jak dotąd UE nie nakładała istotnych ograniczeń na import rosyjskich produktów rybnych. Jedynym znaczącym krokiem było wprowadzenie przez Brukselę w 2022 r. cła w wysokości 13,7 proc.
Aleksandr Fomin, dyrektor wykonawczy Stowarzyszenia Przedsiębiorstw Produkcyjno-Handlowych na Rynku Rybnym, wyjaśnia, że zakaz eksportu dorsza do krajów europejskich prawdopodobnie doprowadzi do znacznego wzrostu jego cen za granicą. Głównymi konkurentami Rosji na rynku europejskim w tych kategoriach są Stany Zjednoczone i Norwegia.
Nadwyżki rosyjskich ryb trafią do Chin
Całkowity zakaz eksportu będzie poważnym ciosem dla producentów. Eksperci spodziewają się, nadwyżki rosyjskich ryb po wprowadzeniu unijnych sankcji zostaną przekierowane do Chin, które dzięki rosnącemu udziałowi w eksporcie będą mogły dyktować ceny rosyjskich surowców.













