Egzamin ósmoklasisty jest dla wielu rodzin okazją do kilkudniowych wyjazdów. Od poniedziałku do środy, od 11 do 13 maja, kiedy uczniowie ostatnich klas szkół podstawowych poddają się sprawdzianom, młodsze roczniki nie mają zajęć dydaktycznych. A to oznacza dla nich długi, aż pięciodniowy weekend.
Część rodziców szuka sposobu na zagospodarowanie tego czasu poza domem. - Majówka była w tym roku krótka, dlatego wyjazd przełożyliśmy na połowę miesiąca. Zabieramy dzieci, psa i rowery i jedziemy na Mazury - opowiada Interii Martyna Popławska, matka 9-letniego Łukasza i 3-letniej Zosi.
Odpocząć i wydać mniej. Z dala od tłumów
Twierdzi, że na podobny pomysł wpadło więcej rodziców. - Liczymy, że nie będzie tłoku i że dopisze pogoda. Deszcz zapowiadają tylko na poniedziałek - argumentuje rozmówczyni Interii. Przyznaje, że dodatkową zachętą do wyjazdu są ceny - niższe niż podczas tradycyjnej majówki - oraz większa dostępność ofert.
Zwrócili na to uwagę eksperci portalu rezerwacyjnego Travelist. Z ich analiz wynika, że średnia cena noclegu w hotelach 3-5-gwiazdkowych ze śniadaniem lub wyżywieniem dla dwóch dorosłych i dziecka w terminie egzaminów wynosi około 520 zł za noc. "To o 14 proc. mniej niż podczas majówki, kiedy średnia stawka sięgała 610 zł" - zwracają uwagę eksperci.
Nad Bałtykiem wyjazd rodzinny można zaplanować od 290 zł za noc w Gdańsku, a od 380 zł w Kołobrzegu. Nieco droższe są Międzyzdroje, Mielno i Krynica Morska. W górach, w Szklarskiej Porębie, ceny zaczynają się od 330 zł, a w Zakopanem od około 400 zł za noc.
Nad jeziorami, na przykład w Koprzywnicy, noclegi rodzinne kupić można za 290 zł. Na Mazurach, w Olsztynie czy Ostródzie wynoszą odpowiednio od 450 i 500 zł za noc. A na Dolnym Śląsku, w obiektach o charakterze historycznym, takich jak Brunów, rozpoczynają się od ceny 380 zł.
W porównaniu do początku miesiąca nieco zmieniła się struktura wyjazdów, są bardziej zróżnicowane niż w długi, majowy weekend. Wtedy 54 proc. rezerwacji przypadało nad Bałtykiem. W okresie egzaminów odsetek spadł do 45 proc. - informuje Travelist. Na znaczeniu zyskały góry, których udział rośnie z 27 proc. do 36 proc. Mniejszym zainteresowaniem cieszą się city break.
Druga majówka. Hotelarze zacierają ręce
W opinii hotelarzy obłożenie obiektów nie będzie tak duże jak podczas majowego, długiego weekendu, ale większe niż zwykle o tej porze roku. - Mamy dużo rezerwacji. W terminie egzaminów ośmioklasisty zajęta będzie większość pokoi - informuje Interię Biznes recepcjonistka rodzinnego hotelu Mazurski Raj. Hotel Ostaniec, w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, dobrze wspomina ubiegłoroczny okres egzaminów. - Maj był tłoczny. Mieliśmy dużo gości - mówi nam ekspertka od reklamy placówki.
Rodzinny hotel Zalesie Mazury nie po raz pierwszy cieszy się wzrostem zainteresowania w tygodniu, w którym dzieci z ósmych klas zdają egzaminy. - Tak, faktycznie w nadchodzącym tygodniu zauważyliśmy zwiększoną liczbę rezerwacji - informuje Interię współwłaścicielka hotelu Małgorzata Czeszejko-Sochacka. Dodaje, że większe zainteresowanie przypada na pierwszą część tygodnia, kiedy trwać będą egzaminy. W porównaniu z początkiem maja, ceny pokoi w nadchodzącym tygodniu w Zalesiu Mazury są niższe.
W opinii ekspertów, rosnąca popularność "drugiej majówki" wynika ze zmieniającego się podejścia do planowania wyjazdów. - Coraz więcej osób świadomie szuka okresów o mniejszym natężeniu ruchu turystycznego - wyjaśnia Eliza Maćkiewicz. Taka strategia planowania wypoczynku sprawia też, że podróżni zyskują większy wybór obiektów i pokoi oraz spokojniejszą atmosferę.














