System informatyczny EES - Entry/Exit System - dotyczy podróżnych spoza Unii Europejskiej. Rejestruje ich czas i miejsce wjazdu oraz wyjazdu. Przy pierwszym przekroczeniu granicy pobierane są dane biometryczne - odciski palców oraz wizerunek twarzy.
Niedoskonały EES. Ryanair apeluje do Warszawy
Celem systemu miało być usprawnienie kontroli, skrócenie kolejek i podniesienie na granicach strefy Schengen poziomu bezpieczeństwa. Jego wprowadzenie wywołało jednak falę krytyki, przede wszystkim ze strony pasażerów, linii lotniczych oraz lotnisk. Głównym zarzutem były kolejki. W niektórych miastach, np. w Genewie, podróżni spoza UE musieli czekać na odprawę paszportową nawet 6 godzin.
W Polsce komunikat Ryanaira o opóźnieniu wprowadzania EES został przekazany szefowi MSWiA, ministrowi Marcinowi Kierwińskiemu - informuje przewoźnik. W dokumencie apeluje o wstrzymanie do września wdrażania unijnego systemu kontroli paszportowej (EES) przy wjeździe i wyjeździe z Polski. Chce, aby pasażerowie, "których wielu podróżuje na wakacje z małymi dziećmi, nie byli niepotrzebnie narażeni na długie opóźnienia spowodowane kolejkami do kontroli paszportowej na polskich lotniskach w szczycie sezonu letniego" - czytamy w komunikacie przesłanym przez Ryanair Interii.
Przewoźnik wytknął opieszałość urzędnikom. Przypomniał, że od ponad trzech lat wiadomo było, iż system EES zacznie w pełni funkcjonować od 10 kwietnia 2026 r. "Jednak polskie władze nie zadbały o odpowiednią obsadę kadrową, gotowość systemu ani o zainstalowanie kiosków. W rezultacie pasażerowie muszą znosić długie kolejki do kontroli paszportowej, a w niektórych przypadkach spóźniają się na swoje loty" - czytamy w komunikacie. Jego autorzy zwrócili uwagę na dwa lotniska, w Krakowie i Katowicach, gdzie - jak twierdzą - "czas oczekiwania w kolejkach dla pasażerów przekracza już 1-2 godziny".
Ryanair podpowiada rozwiązanie. Wskazuje na Grecję
Na temat niedoskonałości EES wypowiedział się dyrektor operacyjny Ryanaira, Neal McMahon. Stwierdził, że rządy w całej Europie "próbują wdrożyć niedopracowany system informatyczny w samym środku najbardziej ruchliwego sezonu turystycznego w roku". Zwrócił też uwagę, że konsekwencje decyzji o wprowadzeniu EES ponoszą pasażerowie "zmuszeni do stania w wielogodzinnych kolejkach do kontroli paszportowej" - czytamy w komunikacie.
Niskokosztowy przewoźnik podpowiedział rozwiązanie. Wskazał na rozporządzenie UE nr 2025/1534 prawa unijnego dopuszczającego wprowadzenie tymczasowych odstępstw od przepisów regulujących działanie systemu EES. Unijne prawo umożliwia też stopniowe i płynne uruchamianie systemu.
Z opcji tej skorzystała Grecja, która zawiesiła wprowadzanie EES na okres wakacji. System powróci tam do działania we wrześniu. Ryanair pochwalił Ateny za "pragmatyczne podejście" i zachęcił, aby inni poszli jej śladem. Przyjęcie systemu zostało zaakceptowane przez 29 rządów - 25 krajów UE z wyłączeniem Irlandii i Cypru oraz Szwajcarię, Islandię, Liechtenstein i Norwegię.
Interia zwróciła się do MSWiA o komentarz do apelu Ryanaira. Do publikacji informacji redakcja nie otrzymała odpowiedzi.











