Spis treści:
- Cena ropy wciąż na poziomie sięgającym 100 dolarów za baryłkę
- Złoty umocni się w stosunku do euro, jeśli dojdzie do deeskalacji?
Czwartek nie przyniósł przełomu w bliskowschodnim konflikcie - cena ropy Brent pozostaje na poziomie niemal 100 dolarów za baryłkę (w czwartek wycena kontraktów wzrosła z 95 do 99 dolarów).
Cena ropy wciąż na poziomie sięgającym 100 dolarów za baryłkę
Choć na rynki docierają sygnały, że Iran pracuje nad przedłużeniem zawieszenia broni z USA i wznowieniem rozmów w celu zakończenia wojny, blokada ruchu w cieśninie Ormuz przez Stany Zjednoczone umacnia negatywne scenariusze. Przypomnijmy: w poniedziałek USA zaczęły blokować Ormuz dla ruchu statków korzystających z irańskich portów.
Donald Trump utrzymuje, że blokada ma skłonić Iran do ponownego otwarcia cieśniny, kluczowego szlaku eksportu ropy naftowej i gazu z krajów regionu Zatoki Perskiej.
Na razie jednak analitycy przekonują, że blokada statków w cieśninie Ormuz przez Marynarkę Wojenną USA pogłębi zakłócenia na globalnych rynkach ropy.
Rynek walutowy porusza się pod dyktando wydarzeń geopolitycznych, a spływające obficie dane makroekonomiczne zdają się mieć mniejsze znaczenie.
Zdaniem Mirosława Budzickiego, stratega rynkowego PKO BP, na świecie utrzymuje się przekonanie, że w krótkim okresie dojdzie do porozumienia pokojowego między Izraelem i USA a Iranem mimo, że nie ma jeszcze formalnego terminu drugiej rundy negocjacji.
"Zawieszenie broni, trwające rozmowy między stronami oraz nieoficjalne wypowiedzi zdają się wzmacniać ten optymizm, chociaż w praktyce żadnego scenariusza nie można całkowicie wykluczyć. W tej sytuacji inne wydarzenia i publikacje danych makroekonomicznych zdecydowanie schodzą na dalszy plan" - napisał Mirosław Budzicki w komentarzu dla Polskiej Agencji Prasowej.
Złoty umocni się w stosunku do euro, jeśli dojdzie do deeskalacji?
Jego zdaniem, jeśli inwestorzy otrzymają potwierdzenie końca konfliktu na Bliskim Wschodzie, zapewne dojdzie do spadku kursu EUR/PLN w kierunku 4,22.
"Taki scenariusz wspierają również solidne krajowe dane makroekonomiczne oraz zapowiedzi utrzymania stóp procentowych NBP bez zmian. Biorąc pod uwagę, że jest to poziom notowany krótko przed atakiem Izraela i USA na Iran, dalsza aprecjacja złotego może zostać w tym miejscu wyhamowana" - napisał Mirosław Budzicki.

















