W skrócie
- Światowe ceny ropy naftowej pozostają stabilne mimo konfliktów geopolitycznych i rosyjskich prowokacji.
- Nadwyżka surowca na rynku skutecznie zapobiega wzrostom cen, a prognozy są korzystne dla konsumentów.
- Cena autogazu w Polsce jest na najniższym poziomie od czterech lat, mimo zaprzestania importu z Rosji.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Cena baryłki ropy naftowej na światowych rynkach od dłuższego czasu utrzymuje się w przedziale 65-70 dolarów za baryłkę, a prognozy są krzepiące dla konsumentów i niepokojące dla producentów. Wiele wskazuje na to, że także w przyszłym roku nadwyżka podaży surowca będzie skutecznie hamować próby cenowego wybicia. Ropy nie brakuje, zapasy surowca i paliw utrzymują się na wysokim poziomie, a najwięksi producenci nie myślą na razie o ograniczeniu wydobycia i sprzedaży.
Ropy nie brakuje na rynku. Kraje naftowe zwiększają wydobycie i produkcję
- Głównym czynnikiem wpływającym w tej chwili na rynek ropy jest nadpodaż surowca - komentuje w rozmowie z Interią dr Jakub Bogucki, analityk e-petrol.pl. Pytany o wpływ geopolityki na naftowy rynek mówi wprost, że trwające obecnie konflikty zbrojne omijają naftowe szlaki. - Rynki ropy przyzwyczaiły się do wojny w Ukrainie, a konflikt na Bliskim Wschodzie, choć drastyczny i poruszający opinię publiczną, nie wpływa na wydobycie czy transport ropy - przyznaje Jakub Bogucki.

Ceny ropy na globalnych giełdach spadają i jest to już 5. z kolei sesja, gdy surowiec tanieje - poinformowali we wtorek maklerzy. Polska Agencja Prasowa przypomniała prognozę MAE (Międzynarodowa Agencja Energetyczna) wg. której w przyszłym roku rekordowa nadwyżka ropy naftowej może być być jeszcze większa. Kraje OPEC+ nadal zwiększają produkcję ropy, a konkurencja kartelu również zwiększa dostawy. MAE wskazała, że światowa produkcja ropy w 2026 r. przewyższy jej konsumpcję średnio o 3,33 mln baryłek dziennie.
Ceny paliw. Ile zapłacimy za benzynę, olej napędowy i autogaz?
- Powiedzmy sobie szczerze: powracające regularnie konflikty w rejonie Zatoki Perskiej mają znacznie większe znaczenie dla rynku ropy niż bliska nam wojna w Ukrainie i rosyjskie zagrożenie czy krwawa wojna w Strefie Gazy - tłumaczy Jakub Bogucki i prognozuje, że także w przyszłym roku możemy być spokojni o ceny gotowych paliw na stacjach benzynowych.
- Niewykluczone, że w określonych momentach na wybranych stacjach zobaczymy ceny przekraczające 6 zł za litr, ale trend cenowy jest jasny: będziemy płacić mniej niż 6 zł i być może zobaczymy istotne obniżki w przyszłym roku - zdaniem Jakuba Boguckiego w korzystnej dla konsumentów stabilizacji cen na stacjach pomoże nie tylko nadpodaż surowca, ale także sytuacja na rynku walutowym (słabszy dolar).
Dodajmy, że wspomniana MAE (Międzynarodowa Agencja Energetyczna) uważa, iż wyższe dostawy ropy z krajów OPEC+ i perspektywa coraz większej nadwyżki surowca na rynku zabezpieczają ceny ropy przed ryzykami geopolitycznymi, takimi jak sankcje wobec Rosji i Iranu.
Cena autogazu na najniższym poziomie od czterech lat
Szczególnym przypadkiem na polskim rynku jest autogaz. Detaliczna cena tego tak popularnego w Polsce paliwa sięgnęła najniższego poziomu od ponad czterech lat. Przypomnijmy: przez wiele lat głównym dostawcą autogazu do Polski była Rosja, a po wprowadzeniu w grudniu ubiegłego roku embarga na rosyjski LPG wróżono gwałtowne podwyżki jego ceny. Tak się jednak nie stało. Autogaz wyceniany jest na 2,50-2,60 zł za litr.
- Na rynku autogazu mamy bezprecedensową sytuacją - polscy importerzy tego paliwa wykonali tytaniczną pracę zmieniając kierunki dostaw. Teraz autogaz już nie płynie ze wschodu - sprowadzamy go z zachodu, a cena tego popularnego paliwa pozostaje niska - komentuje Jakub Bogucki.
Jacek Świder













