W środę, 19 sierpnia, premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański zaproponowali podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. zł. Zapowiedziano też podwyżki podatków, które mają sfinansować te plany. Zmiany proponowane przez rząd mają dotyczyć ok. 3,5 mln Polaków, maksymalna korzyść ma wynieść ok. 3,6 tys. zł w skali roku.
ZOBACZ TAKŻE: Zmiany w podatkach. Premier Tusk: Podwyższamy drugi próg, otwiera się w nowym oknie
Rzecznik Karola Nawrockiego o zmianach w podatkach. "Pan premier złamał daną obietnicę"
"Przede wszystkim nie mamy jeszcze projektu ustawy czy projektów ustaw. Ale to, co już widać w pierwszym odbiorze: przede wszystkim pan premier złamał daną obietnicę. Idąc do wyborów w 2023 roku mówił wyraźnie o tym, że podniesie kwotę wolną od podatku do 60 tysięcy złotych" - powiedział Rafał Leśkiewicz w programie WP "Tłit" w odpowiedzi na pytanie, czy ta propozycja zyska aprobatę Karola Nawrockiego.
Jedną z obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej w kampanii w 2023 r. było obniżenie podatków, w tym zwiększenie kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł. Podczas środowej konferencji premier Tusk przyznał, że podniesienie kwoty wolnej od podatku "na pewno w perspektywie półtora roku nie będzie możliwe".
Zmiany zaproponowane w środę przez rząd zakładają ich finansowanie z podwyżki podatku CIT, otwiera się w nowym oknie z 19 do 22 proc. w przypadku firm osiągających przychody powyżej 50 mln euro.
"W jaki sposób sobie te firmy odbiją ten wyższy podatek? Podnosząc ceny usług, podnosząc ceny towarów?" - zastawiał się Leśkiewicz. "Już wczoraj wypowiadali się przedsiębiorcy, że to jest nieuczciwe podejście pana premiera i rządu" - dodał.
Rafał Leśkiewicz o propozycji zmian w podatkach. "Tego projektu ustawy jeszcze nie mamy"
Przypomniał o prezydenckim projekcie, który zakładał zwolnienie z PIT dla rodzin posiadających dwoje lub więcej dzieci, ale trafił do tzw. sejmowej zamrażarki.
"Najpierw zobaczmy, jaka będzie propozycja. Na razie mamy tylko zapowiedź pana premiera i pana ministra Domańskiego. Żadnych konkretów" - stwierdził Leśkiewicz.
ZOBACZ TAKŻE: Rewolucja w skali podatkowej. Kto skorzysta , a kto straci?
"Musimy poznać zapisy projektu ustawy. Tego projektu ustawy jeszcze nie mamy. Dopiero później pan prezydent będzie go konsultował" - mówił, przypominając, że ustawę i tak musi uchwalić Sejm, a nie wiadomo, jak do niej podejdzie. Dopiero potem trafi ona do prezydenta. "Pan prezydent na pewno będzie szeroko konsultował także te propozycje" - zaznaczył jego rzecznik.
Podczas środowej konferencji prasowej minister finansów Andrzej Domański zapewniał, że proponowane zmiany podatkowe nie będą obciążać budżetu i "mniej więcej się bilansują". Szef resortu finansów wyraził również nadzieję, że prezydent Karol Nawrocki podpisze ustawę ws. zmian podatkowych, ponieważ są one dobre dla podatników i odpowiedzialne fiskalnie.










