W piątek miała miejsce konferencja rządowa ws. Zondacrypto .Wcześniej w Sejmie nie udało się posłom odrzucić weta prezydenta ws. ustawy o kryptoaktywach.
- Dzisiaj wszczynamy postępowanie karne. Przed chwilą prokuratura regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie karne i tam są dwa przepisy, które wskazuje w tym wszczęciu, artykuł 286 Kodeksu Karnego i 299 Kodeksu Karnego, czyli oszustwa oraz pranie brudnych pieniędzy - powiedział minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Szef MS wskazał, że rząd ma coraz więcej zgłoszeń polskich obywateli, którzy nie mogą odzyskać swoich środków.
"Nie mamy nadzorcy na rynku"
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański wskazał, że prezydent "dwukrotnie wybrał weto zamiast rozwiązań, które w sposób radykalny poprawiały bezpieczeństwo i ochronę osób inwestujących na rynku kryptoaktywów".
- Weto prezydenta oznacza, że wciąż na polskim rynku klienci oraz ich środki na rynku kryptoaktywów nie są chronione, nie są zabezpieczone. Prezydent nie stanął po stronie Polaków - ocenił.
- W uzasadnieniu dla weta, zarówno do pierwszego jak i drugiego weta prezydenta, nie znajdziemy słowa o bezpieczeństwie klientów, bezpieczeństwie ich oszczędności. Ta ustawa zawetowana przez prezydenta, wzmacniała ochronę klienta w sposób absolutnie kompleksowy, zapewniając mu pełną informację, separując środki klientów od środków firmy, co jest bardzo istotne w kontekście piramid finansowych. Zapobiegała nadużyciom na rynku, zakazując między innymi manipulacji. I co prawdopodobnie najważniejsze, wprowadzała licencjonowanie i nadzór - wyjaśnił Domański.
Przypomniał, że celem rządu było powierzenie nadzoru tego rynku Komisji Nadzoru Finansowego.
- Chciałbym przy tej okazji również zdementować pojawiające się czasem informacje, iż po wprowadzeniu tej ustawy nie mielibyśmy możliwość dbania o interes polskich klientów względem podmiotów działających na licencji z takich państw jak chociażby Estonia. Wprost przeciwnie, artykuł 102 ustawy dawał polskiemu nadzorowi, w tym wypadku Komisji Nadzoru Finansowego, możliwość zwrócenia się do nadzorcy w danym kraju, chociażby w Estonii, aby ten nadzorca egzekwował, wzywał do przestrzegania prawa. Niestety po zawetowaniu ustawy nie ma mamy nadzorcy na rynku - powiedział.
"Świat biznesu wpływał na politykę"
Minister i Koordynator Służb Specjalnych Tomasz Siemoniak odniósł się do zaginięcia założyciela Zondacrypto w 2022 roku, Sylwestra Suszka.
- Tajemnicze zaginięcie prezesa tej firmy, zmiany własnościowe, również pogłębiające różne relacje z zagranicznymi firmami powiązanymi z Rosją - to wszystko pokazuje, w jakim kontekście te wszystkie działania sponsorujące polityków, wydarzenia polityczne należy oceniać. Organizowanie konferencji politycznych, takich jak konferencja SIPAK w Rzeszowie, bezpośrednio przed wyborami prezydenckimi, konferencja służąca promocji kandydata pana Karola Nawrockiego, głównym sponsorem strategicznym tej konferencji była właśnie firma Zondacrypto - powiedział.
Podkreślił, że obecnie mamy do czynienia z sytuacją, gdy "świat biznesu, nieuregulowanego biznesu absolutnie przenikał i wpływał na politykę".
Zaginięcie założyciela Zondacrypto
Żurek przypomniał, że nadal toczy się postępowanie w sprawie zaginięcia Suszka.
- Moim zdaniem tam trzeba nadać odpowiednie tempo temu postępowaniu. To postępowanie toczyło się pod nadzorem Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, do spraw przestępczości zorganizowanej korupcji. Tam doszło do zmiany szefa tej prokuratury i wiem już, że to śledztwo musi nabrać odpowiedniego tempa - powiedział, dodając, że okoliczności zniknięcia Suszka są "zadziwiające".
- Ktoś znika, a następnie jego wspólnik, nie jego rodzina, ale jego wspólnik przejmuje całą firmę z wszystkimi aktywami. Nie stawia się w Polsce i prowadzi interesy z zagranicy (...). Gwarantuję państwu, że te postępowania są po to, żeby chronić polskich obywateli - dodał.
Premier: 30 tys. osób poszkodowanych przez Zondacrypto
Na temat Zondacrypto głos zabrał również premier Donald Tusk. W Sejmie poinformował, że polskie służby dysponują informacją o powiązaniu firmy z rosyjską mafią.
- To firma, która powstała w okolicznościach zasługujących na naprawdę bardzo mocny film kryminalny - mówił szef rządu w Sejmie przed głosowaniem ws. odrzucenia prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach.
Zgodnie z szacunkami przedstawionymi przez premiera poszkodowanych przez kryptowalutową platformę może być nawet 30 tys. osób.
- Upór prezydenta, by wetować ustawę, która mogła regulować sytuację na rynku kryptowalut, upór prezydenta by wetować regulacje, które w przyszłości mogły chronić klientów, Polki i Polaków, przed nadużyciami albo utratą swoich pieniędzy, uporczywe weto podtrzymywane przez PiS i Konfederację, to jest już bezwstydne i jawne przyznanie się do tego, że grają na rzecz tej firmy i generalnie nieprawidłowości, ryzyk na rynku kryptowalut - mówił premier.
W ubiegłym tygodniu, 8 kwietnia Prokuratura Krajowa poinformowała, że z inicjatywy Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka prokuratorzy zbadają pojawiające się w mediach informacje dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalutowej Zondacrypto.











