Jak zwraca uwagę w środowym wydaniu dziennik, kondycja finansowa Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) jest lepsza niż zakładano w jego planie finansowym na ten rok. I widać to w wykonaniu budżetu, a konkretnie w wielkości dotacji, wypłacanej mu z państwowej kasy. Przez dziewięć miesięcy tego roku fundusz otrzymał 39,5 mld zł. To nawet nie połowa planu na cały rok, który zakłada wypłatę w sumie 81,4 mld zł.
Kilkanaście miliardów złotych naturalnych oszczędności w budżecie
"Na teraz można szacować oszczędność rzędu 16 mld zł, choć bezpieczniej mówić o kilkunastu miliardach. Z pewnością Zakład Ubezpieczeń Społecznych i fundusze, którymi zarządza, będą dobrymi dawcami oszczędności budżetowych w tym roku" - powiedziało w rozmowie z "PB" źródło z administracji publicznej zaznajomione ze sprawą.
Jak zauważa gazeta, to dobra wiadomość dla Ministerstwa Finansów, które dzięki tzw. naturalnym oszczędnościom chce uniknąć nowelizacji tegorocznego budżetu.
"PB" przypomina, że - jak wskazywał minister finansów i gospodarki Andrzej Domański - planu dochodów zapisanego w ustawie nie uda się w pełni zrealizować, mimo rosnących wpływach z VAT.
"Resort w ostatnich trzech miesiącach roku musi być bardziej oszczędny niż w tym samym okresie roku ubiegłego, bo deficyt w budżecie - w ujęciu dwunastomiesięcznym - przekroczył dopuszczalny limit. Po wrześniu wyniósł bowiem ponad 305 mld zł, a w ustawie zapisano, że na koniec grudnia ma wynosić maksymalnie 288,8 mld zł" - czytamy na łamach dziennika.
"PB" przypomina jednocześnie, że mniejsze wydatki na dotację do FUS to wśród naturalnych oszczędności już stała pozycja od kilku lat. W ubiegłym roku dotacja ta była mniejsza od zakładanej o 4 mld zł.
Budżet 2025. Nowelizacja nie będzie konieczna?
W ubiegłym tygodniu na antenie Polskiego Radia Andrzej Domański stwierdził, że nie widzi potrzeby nowelizacji tegorocznego budżetu. "Dochody, chociażby dochody z VAT-u, mają w tej chwili dwucyfrową dynamikę" - argumentował.
Szef resortu finansów przyznał zarazem, że tegoroczne dochody budżetu państwa są niższe niż planowane w ustawie budżetowej na rok 2025, a spowodowane to jest wyraźnie niższą inflacją. "Z punktu widzenia budżetu, oznacza to trochę niższe od planowanych wpływy przede wszystkim z tytułu podatku VAT" - wskazał.












